Reklama

Rekord mimo kłopotów z samochodami

Firmy z branży przekazały klientom w leasing aktywa o wartości 16,3 mld zł. Kilkunastoprocentowy wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim świadczy o tym, że branża jest w dobrej kondycji. Leasing maszyn z nadwyżką skompensował zastój w segmencie pojazdów. Znaczący wpływ na wyniki branży miały duże kontrakty w leasingu nieruchomości.

Publikacja: 09.03.2006 07:29

Kolejny rok - kolejny rekord. Rynek leasingu w Polsce rośnie nieprzerwanie od 2002 r. 2005 r. branży udało się zamknąć podpisaniem umów na kwotę przekraczającą 16 mld zł.

Samochody

lekko zwolniły

Udało się też utrzymać dwucyfrową dynamikę wzrostu rynku. Wartość "sprzedaży" była o blisko 15% wyższa niż w 2004 r. (wtedy dynamika była na podobnym poziomie).

Segment leasingu rzeczy ruchomych wzrósł o 12,5%, do 13,8 mld zł. Środki transportu drogowego zachowały największy udział, ale zmniejszył się on z 73% w 2004 r. do 63,7% w ubiegłym roku. Towarzystwa wyleasingowały w 2005 r. pojazdy o wartości 8,8 mld zł, o 0,6% mniejszej niż w 2004 r.

Reklama
Reklama

Tylko pozornie jest to słaby wynik. Po pierwsze, zachowanie "stanu posiadania" w ujęciu nominalnym oznacza, że w sprzedaży nowych pojazdów udział leasingu wyraźnie się zwiększył.

Po drugie - cały rynek sprzedaży nowych samochodów skurczył się w minionym roku o ponad jedną czwartą. Utrzymanie przez branżę leasingową pozycji sprzed roku wymagało nie lada wysiłku. Firmy radziły sobie różnymi sposobami. Jednym z nich było zastępowanie prostego leasingu, w którym to na użytkowniku auta - kliencie firmy leasingowej - spoczywają praktycznie wszystkie obowiązki związane z utrzymaniem pojazdu, tzw. flotami, czyli zarządzaniem większą liczbą pojazdów wykorzystywanych przez klientów korporacyjnych.

Po trzecie - branża leasingowa miała "pod wiatr" w jeszcze większym stopniu niż reszta podmiotów związanych z rynkiem nowych samochodów. Dla całej branży motoryzacyjnej głównym problemem był zalew samochodów importowanych z pozostałych krajów Unii Europejskiej. To zjawisko w ostatnich dwóch latach było gwoździem do trumny dystrybutorów nowych samochodów.

Leasing miał dodatkowe kłopoty związane z podatkiem VAT. Zmiany wprowadzone przy okazji wejścia Polski do UE wyeliminowały z rynku samochody z tzw. kratką - auta osobowe o statusie pojazdu ciężarowego. Segmentu, który niegdyś był bardzo popularny, nie mógł do końca zastąpić leasing "czystych" samochodów osobowych. Choć próbowano. Świadczy o tym fakt, że w 2005 r. firmy przekazały klientom takie auta o wartości 2,8 mld zł - to wynik niemal dwa razy lepszy niż w 2004 r. i cztery razy lepszy niż dwa lata wcześniej.

Skok maszyn

Motorem wzrostu branży w segmencie ruchomości były w ubiegłym roku maszyny i urządzenia. Właśnie na maszyny przypadł niemal cały ubiegłoroczny wzrost branży w segmencie ruchomości (wartość wyleasingowanych aktywów zwiększyła się o 50%, do 4,26 mld zł).

Reklama
Reklama

Zdaniem Mieczysława Woźniaka, prezesa BPH Leasing, wiele firm leasingowych właśnie maszynami próbowało skompensować gorszą koniunkturę w leasingu pojazdów. - Ale mieliśmy też wzrost zainteresowania dużych firm. Świadczy to, że leasing staje się coraz lepszym i coraz bardziej konkurencyjnym produktem - mówił Mieczysław Woźniak podczas konferencji podsumowującej wyniki branży w 2005 r. Zwrócił też uwagę na fakt, że wyniki poprawiają się, bo wiele firm leasingowych wykorzystuje sieć swoich właścicieli, którymi są zazwyczaj banki.

Dla samych firm leasingowych rynek maszyn i urządzeń jest trudniejszy niż pojazdów. W tym segmencie trudniej o aktywa "katalogowe", dla których istnieje wtórny rynek. I które towarzystwo może łatwo upłynnić na wypadek problemów z regulowaniem rat leasingowych przez klienta.

Z leasingiem maszyn i urządzeń branża wiąże jednak największe nadzieje. Dlaczego? Właśnie leasing najściślej wiąże się z finansowaniem inwestycji. A maszyny i urządzenia to przecież najważniejsze środki trwałe z punktu widzenia inwestującej firmy produkcyjnej. Wzrost tego segmentu o połowę w skali roku sygnalizuje, że zwiększają się inwestycje. Dotyczy to także w dużym stopniu sektora średnich czy małych przedsiębiorstw. Jak twierdzą specjaliści, w niektórych typach środków trwałych leasing staje się dominującą formą finansowania.

Co cieszyło się w 2005 r. największą popularnością? Sprzęt budowlany. I miał on największy udział w zwiększaniu wartości kontraktów zawartych przez firmy leasingowe. Wśród spółek, które zaprezentowały strukturę swojej sprzedaży za 2005 i 2004 r., wartość wyleasingowanych maszyn budowlanych zwiększyła się o ponad 80%. W sumie, co siódmą złotówkę, jaka przypadła w ubiegłym roku na zakup maszyn i urządzeń do leasingu, przeznaczono na sprzęt budowlany.

Znaczący udział w segmencie maszyn i urządzeń zyskał również leasing maszyn poligraficznych. Trzeba przyznać, że był on mniejszy niż budownictwa. Ale z drugiej strony - w całej gospodarce udział poligrafii jest mniejszy niż budownictwa. Wniosek? Firmy, które zajmują się poligrafią, szczególnie upodobały sobie finansowanie zakupu urządzeń przez leasing. Za związkiem poligrafii z leasingiem przemawiają dwa argumenty. Przede wszystkim (to właściwość tego typu finansowania) w przypadku takich maszyn spełniony jest warunek wtórnego rynku aktywów będących przedmiotem leasingu. Po drugie zaś (to dotyczy już każdego typu finansowania) poligrafia należała w 2005 r. do branż pozytywnie wyróżniających się na tle gospodarki. Instytucje finansowe chętnie wchodziły więc w kredytowanie takich klientów.

Duże kontrakty

Reklama
Reklama

w nieruchomościach

Z punktu widzenia ubiegłorocznego wzrostu rynku leasingu, istotny był też segment nieruchomości. W 2004 r. firmy podpisały kontrakty na leasing takich aktywów o wartości 1,93 mld zł. W ubiegłym roku ta wartość wzrosła do 2,46 mld zł - była o ponad jedną czwartą większa.

W tym segmencie rynku dla ostatecznego wyniku duże znaczenie ma to, czy firmom uda się sfinalizować pojedyncze duże kontrakty. Np. ING Lease dopiero w pierwszych dniach stycznia 2006 r. poinformował o dwóch dużych umowach, które sprawiły, że to ta firma - a nie LHI Leasing, jak można było sądzić na podstawie wstępnych szacunków wyników - zajęła w ub.r. pierwsze miejsce w rankingu największych leasingodawców na rynku nieruchomości.

Jakie to były kontrakty? Pod koniec grudnia ING Lease podpisała umowę z King Cross Shopping Warsaw na leasing finansowy galerii handlowej w Warszawie. Wartość transakcji to 27 mln euro, czyli ok. 100 mln zł. Przed końcem 2005 r. firma leasingowa zawarła ze spółką Legnicka Development kontrakt na finansowanie centrum handlowego "Galeria Legnicka" we Wrocławiu. Wartość kontraktu to 91,5 mln euro, czyli ponad 350 mln zł. Te dwie umowy dały spółce ponad dwie piąte "produkcji" za cały 2005 r.

Jeden duży kontrakt pomógł również BRE Leasing. Spółka zawarła w ubiegłym roku jedną umowę leasingu nieruchomości. Ale miała ona wartość 427,1 mln zł - to więcej niż udało się uzyskać w całym poprzednim roku. Ubiegłoroczny kontrakt dotyczy biurowca Rondo 1 w centrum Warszawy, z którego kilka dni temu oficjalnie zaczęli korzystać najemcy.

Reklama
Reklama

Leasing nieruchomości to jednak nie tylko duże projekty, ale też finansowanie mniejszych firm. W ubiegłym roku w branży mocno zaznaczyła się tendencja do zmniejszania minimalnej wartości kontraktu leasingu nieruchomości. Najdalej zaszedł Europejski Fundusz Leasingowy, który jeszcze wiosną 2005 r. deklarował, że wejdzie w leasing nieruchomości nawet o jednostkowej wartości 200 tys. zł. Jak się okazało, uruchomienie takiego produktu nie jest wcale proste. Ostatecznie - jak wynika z danych przekazanych Związkowi Przedsiębiorstw Leasingowych - EFL nie udało się wyleasingować w ubiegłym roku ani jednej nieruchomości.

W tym roku też będzie dobrzeZdaniem przedstawicieli branży leasingowej, tegoroczne perspektywy również są bardzo dobre. Prognozy szefów dużych firm leasingowych, dotyczące skali wzrostu wartości aktywów przekazanych klientom, mieszczą się w przedziale 10-20%. - Jesteśmy skazani na wzrost, podobnie jak cała gospodarka - mówił na konferencji podsumowującej wyniki 2005 r. Krzysztof Bielecki, przewodniczący komitetu wykonawczego Związku Przedsiębiorstw Leasingowych i prezes ING Lease Polska. Inna sprawa, że - zdaniem Bieleckiego - w kolejnych latach rozwój nie będzie już tak szybki. Powód? W przyszłym roku zacznie obowiązywać tzw. nowa umowa kapitałowa, określająca wymogi dotyczące wielkości funduszy własnych grup bankowych. Obejmie również zdecydowaną większość firm leasingowych, których właścicielami są banki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama