Spór Computer Service Support z fiskusem trwa już od ponad roku. Organ zakwestionował sposób, w jaki firma rozliczała w II połowie 2001 r. VAT od eksportu części zamiennych używanych w serwisie gwarancyjnym. Wszczął równolegle kilka postępowań. Różniły się jedynie okresem, w którym CSS miał naruszać prawo. Spółka zapłaciła 2,14 mln zł, ale odwołała się od werdyktu.
Czas leci
Sprawa ciągnęła się miesiącami. Jeszcze na początku tego roku wydawało się, że wkrótce znajdzie rozstrzygnięcie. Ostateczny werdykt miał zapaść 17 stycznia. - Termin nie został dotrzymany. Izba Skarbowa zajęła się tematem dopiero 28 lutego, ale udało się go rozwiązać tylko częściowo - powiedział Rafał Jagniewski, członek zarządu CSS, odpowiedzialny za finanse spółki.
Izba Skarbowa zgodziła się z argumentami informatycznej firmy tylko w przypadku jednego postępowania dotyczącego krótkiego okresu (z poczatku 2002 r.), w którym CSS "łamał" prawo. - Na tej podstawie odzyskamy jedynie bardzo niewielką część zapłaconej kwoty, która nie wpłynie na nasze wyniki za I kwartał - mówił R. Jagniewski. Fiskus wydał również jedną decyzję negatywną dla CSS. - Zaskarżymy ją do WSA - zapowiedział przedstawiciel spółki. Rozpatrzenie pozostałych zostało przełożone na później.
Szanse rosną