W ocenie Krzysztofa Radojewskiego, analityka DI BRE Banku, najwyraźniejszym z trendów na rynku farmaceutyków w ciągu najbliższych kwartałów będzie konsolidacja. "W pierwszej kolejności procesy konsolidacyjne skupią się na segmencie detalicznym (aptekach - red.)" - stwierdza analityk w raporcie z 6 marca. Przypomina, że obecnie sprzedawana jest sieć Euro Apteka, na którą składa się 59 placówek. Z szacunków DI BRE Banku wynika, że apteki tej sieci charakteryzują się wysokim poziomem sprzedaży - średnio ok. 230 tys. zł miesięcznie. Odbywa się to jednak kosztem niskiej rentowności z uwagi na agresywne promocje cenowe i atrakcyjnie zlokalizowane placówki. K. Radojewski zaznacza, że w związku z tym zakup Euro Aptek niesie ze sobą pewne ryzyko, co powoduje, że najwięksi hurtownicy ostrożnie podchodzą do tej oferty. Jak dotąd, żaden z nich nie potwierdził oficjalnie złożenia oferty właścicielowi sieci, litewskiej grupie Vilniaus Prekyba. Jedynie Centrala Farmaceutyczna Cefarm poinformowała oficjalnie o zainteresowaniu zakupem sieci. Analityk ocenia, że w dłuższej perspektywie konsolidacja detalu może stanowić dla dystrybutora wartość dodaną, co widać na przykładach Farmacolu i PGF-u. "Mniejsze hurtownie, jak Prosper i Torfarm, które nie posiadają własnych aptek, realizują znacznie niższą marżę od największych graczy i nic nie wskazuje na to, żeby ta tendencja się zmieniła" - uważa K. Radojewski.

Zdaniem analityka, powoli kończy się wojna cenowa pomiędzy dystrybutorami farmaceutyków. "Hurtownicy odczuli ją jako spadek (o 0,1-0,2 pkt proc.) realizowanych marży brutto na sprzedaży" - zaznacza. W 2005 r. marże PGF i Farmacolu mieściły się w granicach 8-10%, a Prospera i Torfarmu 6-7%. Analityk ocenia, że obecnie tendencje rynkowe zmierzają w kierunku większej konkurencji niecenowej - w dziedzinie programów lojalnościowych i lepszej obsługi klienta.

Wśród największych zagrożeń dla sektora farmaceutycznego analityk wymienia zmiany regulacji dotyczące dystrybutorów farmaceutyków oraz aptek. "Mogą one przybrać dwojaki charakter - obniżenia marży na leki recepturowe lub ich usztywnienia. Przy czym większym ryzykiem wydaje się urzędowe obniżenie marży" - uważa K. Radojewski. Ostatnio miało to miejsce w 2003 r., kiedy zmniejszono handlowe marże urzędowe o 1 pkt proc., do 8,91%. Podkreśla, że trudno sobie jednak wyobrazić, żeby marże mogły spaść poniżej obecnych poziomów. "Z pewnością wpłynęłoby to negatywnie na kondycję finansową wielu mniejszych podmiotów. Jednak równocześnie mogłoby to spowodować, że część słabszych podmiotów musiałaby zniknąć z rynku, co przyspieszyłoby proces konsolidacyjny" zaznacza.

Analityk obniża rekomendacje dla papierów Torfarmu i Prospera z "kupuj" do "akumuluj", tłumacząc to wzrostem kursu obu spółek. Walory pierwszej z nich wycenia na 49,4 zł. W dniu wydania rekomendacji za akcje Torfarmu płacono 44,5 zł, a w poniedziałek 54,5 zł po wzroście o 0,7%. Papiery Prospera kosztowały w dniu wydania raportu 15,05 zł, podczas gdy w poniedziałek płacono za nie 14,5 zł, po spadku o 0,3%.

Analityk utrzymał rekomendację "trzymaj" dla walorów Polskiej Grupy Farmaceutycznej i Farmacolu. Cenę docelową dla papierów PGF wyznaczył na 69,7 zł, a Farmacol wycenia na 48,1 zł. W dniu przygotowania raportu akcje spółek wyceniano odpowiednio na 71,5 zł i 48 zł. W poniedziałek na zamknięciu za papier PGF płacono 69,5 zł, po wzroście o 1,5%. Walory Farmacolu kosztowały 46,2 zł, po wzroście o 1,5%.