Jak podaje raport przygotowany przez PricewaterhouseCoopers (PwC), łączna wartość wszystkich zawartych w 2005 r. na świecie transakcji w sektorze energetycznym osiągnęła 165 mld USD, czyli była o 25 proc. wyższa od notowanej rok wcześniej. Byłaby większa o kolejne 28 mld USD, gdyby doszło do zawarcia porozumienia w Hiszpanii między Gas Natural, który chciał przejąć Endesę za 28,26 mld USD. W tym roku ofertę przebił jednak niemiecki E.ON i przyszłość Endesy jest wciąż nierozstrzygnięta.

Mimo wszystko w 2005 r. zawarto aż cztery transakcje o wartości powyżej 10 mld USD, co wcześniej zdarzało się bardzo rzadko. Dwie dotyczą USA, gdzie Duke Energy przejęła Cinergy Corp. za 14,3 mld USD, rozszerzając działalność na Ohio i Kentucky. FPL Group kupiła Constellation Energy Group za prawie 12 mld USD. Dzięki temu ma bardziej zdywersyfikowane źródła surowcowe (węgiel i energia jądrowa). W największej europejskiej transakcji francuski Suez przejął drugą połowę akcji Electrabela za 13,8 mld USD. Z kolei we Włoszech 82 proc. akcji Edisona kupiło konsorcjum Electricite de France i AEM z Mediolanu.

Przesunęły się granice racjonalności cen transakcyjnych. Spółki mają ograniczone możliwości wzrostu organicznego, więc dokonują przejęć. Łączą się firmy wydobywcze, producenci energii i dystrybutorzy. W Europie dodatkowo konsolidację motywuje zapowiadana liberalizacja rynku energii w 2007 r. Dlatego to tutaj dokonano ponad połowę wszystkich transakcji. Firmami energetycznymi zaczęły się interesować duże fundusze infrastrukturalne lub inni inwestorzy finansowi. To one, a nie inwestorzy branżowi, coraz częściej są stroną transakcji. Największą transgraniczną transakcją na rynku gazowym było nabycie Ruhrgas przez brytyjski fundusz private equity CVC Capital Partners. Z kolei australijski fundusz Challenger przejął brytyjską sieć przesyłu gazu Inexus za 838 mln USD. Te same fundusze są aktywne na najbardziej dynamicznych obecnie rynkach Europy i Azji.