Reklama

Przyczajony tygrys czy ukryty smok?

Aż 385 procent zyskały papiery Biotonu w rok od debiutu na giełdzie. W tym czasie spółka zrealizowała ambitny cel przekształcenia się w firmę globalną.

Publikacja: 16.03.2006 06:56

Bioton zadebiutował jako pierw-sza na polskiej giełdzie spółka biotechnologiczna. W ofercie sprzedał 16 mln papierów. Choć ich cena (2,75 zł) równa była górnej granicy widełek, redukcja zapisów w transzy detalicznej przekroczyła 95%. Analitycy wyceniali wtedy jeden papier Biotonu na 3,11-3,5 zł. Poziom ten walory spółki osiągnęły już w pierwszym dniu notowań.

Działa na wyobraźnię

16 marca 2005 r. na otwarciu notowań, za prawa do akcji (PDA) Biotonu płacono 3,27 zł, prawie o 19 proc. powyżej ceny emisyjnej. Do zamknięcia ich kurs wzrósł do 3,4 zł. Po roku od debiutu, w środę, 15 marca, za akcje firmy płacono blisko pięć razy więcej - 16,5 zł. Analitycy od początku są jednak sceptyczni wobec spółki. Wielokrotnie podkreślali, że wycena Biotonu jest oparta głównie na oczekiwaniach inwestorów. Nie powstrzymało to jednak firmy przed "wskoczeniem" do indeksu głównych spółek - WIG20. Zadebiutowała w nim podczas kwartalnej grudniowej korekty indeksów z udziałem 1,19-proc.

Ambitne plany

W momencie debiutu Ryszard Krauze, główny udziałowiec Prokomu Investment, kontrolującego 45,5% Biotonu, zapowiadał, że w ciągu 2-3 lat firma stanie się czołową spółką w jego grupie. Mówił, że celem dla Biotonu jest uzyskanie rocznych obrotów na poziomie 1,5 mld zł, a jeżeli to się uda, firma może wejść na giełdę w Londynie lub w Nowym Jorku. W ciągu roku spółka miała rozważyć przeprowadzenie kolejnej emisji akcji. Co z tych planów wyszło?

Reklama
Reklama

Udane przejęcie

Najbardziej spektakularnym osiągnięciem Biotonu w ciągu roku od debiutu okazało się przejęcie singapurskiej firmy SciGen. Na zakup akcji tej biotechnologicznej spółki Bioton przeznaczył część pozyskanych z giełdy 44 mln zł. Stopniowo kupował kolejne pakiety akcji. Niedawno poinformował, że w wyniku wezwania przejął kontrolę nad SciGenem, zwiększając zaangażowanie do ponad 90 proc. W ten sposób Bioton stał się firmą globalną. Za część akcji SciGenu spółka zapłaciła własnymi papierami. Zakup singapurskiej firmy ma ułatwić Biotonowi ekspansję na rynkach Azji i Australii. Spółka chce też wejść na ogromny rynek rosyjski, gdzie buduje fabrykę.

Wyniki poniżej oczekiwań

Bioton rozczarował jednak nieco wynikami. Zysk netto, mimo że wyższy od uzyskanego w 2004 r. (8,3 mln zł), był o ponad 7 mln zł poniżej oczekiwań rynku i wyniósł 19,2 mln zł. Spółka tłumaczyła, że zarobiłaby więcej, gdyby nie opóźniła się rejestracja form gotowych insuliny w Rosji, wskutek czego Bioton nie zrealizował 10 mln USD sprzedaży. Przychody zwiększyły się w 2005 r. do 151,6 mln zł, z 128,8 mln zł rok wcześniej. Głównym motorem ich wzrostu była insulina (oferowana pod marką Gensulin).W tym zakresie spółka zrealizowała swoje plany. Osiągając na polskim rynku 53,6 mln zł przychodów ze sprzedaży tego preparatu, zwiększyła udział w krajowym rynku insuliny do ponad 20 proc., z 8,4 proc. pod koniec 2004 r. Poza Polską Bioton sprzedawał insulinę na rynki Azji (Indie, Pakistan, Filipiny, Kirgizja), do krajów Europy Wschodniej (Białoruś) oraz do Egiptu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama