Reklama

Nadzór zaleca ostrożność

Komisja Nadzoru Bankowego miała przyjąć wczoraj rekomendację dotyczącą kredytów walutowych dla klientów indywidualnych. Ma ona doprowadzić do zmniejszenia dynamiki kredytów mieszkaniowych denominowanych w walutach obcych.

Publikacja: 16.03.2006 07:27

- Nadzór miał obowiązek podjąć działania zmierzające do ograniczenia kredytów walutowych - powiedział W. Kwaśniak na "Forum bankowym" zorganizowanym przez Związek Banków Polskich. Powód? Duże przyspieszenie dynamiki tych kredytów. W ub.r. wartość kredytów mieszkaniowych denominowanych w walutach obcych zwiększyła się o blisko trzy piąte, a dynamika kredytów złotowych była o ponad połowę mniejsza. Jeszcze w 2004 r. kredytów złotowych przybywało szybciej niż walutowych. - Niepokojące jest dla nas postępowanie niektórych banków w I kw. br. - dodał Kwaśniak.

Rekomendacje

nie są ignorowane

Zgodnie z rekomendacją, którą wczoraj miała przyjąć KNB (do chwili zamknięcia tego numeru komisja nadal obradowała), przy udzielaniu kredytów walutowych banki będą oceniać zdolność kredytową klientów bardziej rygorystycznie niż przy kredytach złotowych. W ten sposób klienci mają być "zabezpieczeni" przed ryzykiem kursowym. Banki będą musiały również jasno przekazywać klientom informację, że takie ryzyko istnieje. Dodatkowym wymogiem będzie cykliczne przeprowadzanie tzw. stress-testów. Będą one dawać odpowiedź na pytanie, co działoby się z portfelem kredytowym banków przy dużym spadku kursu złotego. Rekomendacja wskazuje też na konieczność dywersyfikowania przez banki źródeł finansowania kredytów walutowych.

Rekomendacje nie mają charakteru bezwzględnie obowiązującego prawa, jednak banki zazwyczaj nie pozwalają sobie na to, by je ignorować.

Reklama
Reklama

Wojciech Kwaśniak, generalny inspektor nadzoru bankowego, zapowiedział, że KNB przyjmie kolejną rekomendację dotyczącą zarządzania ryzykiem walutowym. Mają być również uchwalone "normy płynnościowe" ograniczające bankom możliwość finansowania długoterminowych należności (w przypadku kredytów mieszkaniowych termin spłaty nierzadko przekracza 30 lat) krótkoterminowymi zobowiązaniami (przeciętny termin zapadalności depozytu wynosi kilka miesięcy).

Banki na dywaniku

Na tym jednak nie koniec starań o ograniczenie kredytów walutowych. Szef GINB ujawnił m.in., że nadzór rozmawiał o należnościach walutowych z biegłymi rewidentami, którzy zajmują się badaniem sprawozdań banków. Audytorzy powinni zwracać uwagę na wpływ portfeli takich kredytów na funkcjonowanie banków. GINB poprosił też niektóre banki o wyjaśnienie, dlaczego ich właściciele nie udzielają kredytów walutowych na swoich rodzimych rynkach. - Po uzyskaniu odpowiedzi, w każdym z tych banków odbędzie się spotkanie dotyczące ich przyszłej strategii w kredytach mieszkaniowych - zapowiedział W. Kwaśniak.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama