Spółka poinformowała też, że błędy w rachunkowości w oddziale zajmującym się kredytami hipotecznymi zmusiły ją do przełożenia terminu publikacji raportu rocznego. Pierwotnie był on wyznaczony na miniony czwartek, a teraz raportu można spodziewać się w ciągu dwóch tygodni. GM ponownie składał raporty z wynikami za lata 2000-2004, gdyż amerykańska komisja papierów wartościowych po dochodzeniu zmusiła spółkę do zrewidowania stosowanych przez nią praktyk w rachunkowości. Eugene Jennings, emerytowany profesor biznesu z Michigan State University ostrzega: Z moich doświadczeń wynika, że jeśli pojawi się jakiś problem z rachunkowością, to jest to zazwyczaj jedynie wierzchołek góry lodowej.
Rewizja ubiegłorocznych wyników zwiększy stratę do 10,6 mld USD, z 8,6 mld USD zapowiadanych w styczniu. Największy na świecie producent samochodów wciąż próbuje zrestrukturyzować działalność w Ameryce Północnej. Jego udział w amerykańskim rynku jest najniższy od 80 lat, gdyż klienci przechodzą do konkurentów, takich jak Toyota. Kurs akcji GM spadł w ub.r. aż o 52 proc. Tyle nie straciły papiery żadnej innej ze spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones Industrial Average.
Z 1,3 mld do 1,7 mld USD wzrosły koszty zmniejszenia zatrudnienia w północnoamerykańskich fabrykach GM. Prezes spółki Rick Wagoner chce tam zlikwidować 30 tys. miejsc pracy i zamknąć 12 zakładów do 2008 r. Prawdopodobnie z 2,3 mld do 3,6 mld USD wzrosną koszty pomocy GM dla Delphi.
W tym roku strata GM ma być mniejsza m.in. dzięki powodzeniu, jakim cieszy się chevrolet tahoe. W marcu sprzedaż tego nowego modelu ma być o 57 proc. większa niż w lutym - poinformował w piątek GM