Sprawa dotyczyła Urzędu Skarbowego we Wrocławiu. Ten wystąpił do sądu o ujawnienie majątku osoby fizycznej, ale nie dołączył do składanego wniosku wszystkich wymaganych dokumentów. Sprawa trafiła do Prokuratorii. - Stanowisko zostało zajęte bardzo szybko. Nasi radcy argumentowali, że takie dokumenty nie były konieczne - tłumaczy Marcin Dziurda, pełnomocnik do spraw organizacji Prokuratorii Generalnej.
To jedna z czterech spraw, które trafiły do Prokuratorii Generalnej po 15 marca, kiedy została powołana. - Dwie pozostałe dotyczą odszkodowań przeciwko Skarbowi Państwa, jedna - prawa prasowego, a konkretnie tego, czy wniosek o sprostowanie ma składać Skarb Państwa czy jeden z jego organów - ujawnia M. Dziurda. Dotychczas trafiały do pełnomocnika, bo nowo powstała instytucja nie ma prezesa. - Tylko on będzie mógł przejąć także sprawy starsze, głównie te, w których Skarb Państwa reprezentowany jest przez kilka organów - dodaje.
Na początku kwietnia do Prokuratorii ma trafić ponad 400 nowych wniosków, przede wszystkim z Ministerstwa Skarbu Państwa. Będą dotyczyć przede wszystkim pozwów szpitali, domagających się odszkodowania po podwyżkach wynagrodzeń dla pielęgniarek.
Rozpatrzy je 26 radców, których do tej pory zatrudniła Prokuratoria. Ustawa przewiduje, że docelowo będzie ich 350, a na terenie kraju będą działać oddziały terenowe.
Teraz radcy pracują w Warszawie, gdzie działa biuro główne. - To rozwiązania bardziej opłacalne niż otwieranie kolejnych biur, każde za ok. 1 mln zł, dla zaledwie kilku spraw. Taniej jest zapłacić za podróż jednego z naszych pracowników do innego miasta - tłumaczy M. Dziurda.