Wróciła hossa na rynek metali, ale nie zmieniły się przyczyny wzrostu cen. - Wszystko rozbija się o popyt z Chin i niedobór podaży - mówi Juan Pablo Orjuela, analityk z Koch Metals Trading w Londynie. Szczególnie duże zapotrzebowanie jest teraz na cynk, i firmy, które go wykorzystują, muszą sięgać do zapasów. Zapasy cynku monitorowane przez LME wystarczają teraz tylko na pokrycie 11 dni światowej konsumpcji, a miedzi - zaledwie trzech dni.
Wczoraj cynk w kontraktach trzymiesięcznych zdrożał nawet o 1,6 proc. i osiągnął cenę 2510 USD za tonę, najwyższą w historii. Miedź skoczyła do 5170 USD (1,6 proc.), również bijąc nowy rekord.
Bloomberg