Wczoraj odbyła się druga część nadzwyczajnego walnego zgromadzenia WSiP. Przez większą jego część na sali obecne było kworum, czyli posiadacze minimum 50% kapitału spółki. Dzięki temu NWZA uchwaliło zmiany w statucie wydawnictwa. Wcześniej pracownicy, posiadający spory pakiet akcji, nie wyrazili na nie zgody.
Co sprawiło, że wczoraj byli w stanie zaakceptować statut bez zapisu o ograniczeniu w wykonywaniu głosów z 20 proc. akcji i zniesienie dodatkowych zapisów o kworum na walnym zgromadzeniu, a tydzień temu - nie? - Nasze zachowanie podczas pierwszej części walnego miało zwrócić uwagę inwestorów finansowych na to, co dzieje się w spółce. Oczekiwaliśmy, że poprawi się nadzór nad działaniami zarządu, który do tej pory nie był zbyt staranny. Wydaje nam się, że zadziałało - tłumaczył zwrot wydarzeń na NWZA Ludwik Przyłuski, przewodniczący "Solidarności" działającej we WSiP. Jeszcze tydzień temu wypowiedzi związkowców były bardziej dramatyczne. Teraz nabrały korporacyjnego charakteru.
Co się zmieniło? W przerwie walnego, w poniedziałek, miało odbyć się spotkanie pracowników i inwestorów finansowych. Wszyscy zainteresowani twierdzą jednak, że do niego nie doszło. Z załogą rozmawiał zarząd WSiP i - jak zapewnia - spotkanie miało charakter czysto informacyjny.
Pracownicy nie na wszystko się wczoraj zgodzili. Kworum zabrakło przed głosowaniem uchwał o wydzieleniu ze WSiP centrum logistycznego w Kopytowie i przeniesieniu go do spółki zależnej oraz o odkupieniu od Domu Książki nieruchomości przy ulicy Jasnej. - Obawiamy się, że wydzielenie Kopytowa nie musi być korzystne dla spółki. Sądzimy, że powinna się w tej sprawie wypowiedzieć nowa rada nadzorcza - tłumaczył L. Przyłuski, który wychodząc z sali obrad, "zabrał" ze sobą kworum.
Było to najprawdopodobniej ostatnie walne, na którym głos pracowników i kwestia kworum miały znaczenie. Gdy sąd zarejestruje zmiany w statucie, zarząd będzie mógł sam zdecydować o zakupie nieruchomości od Domu Książki. Na kolejnym walnym inwestorzy finansowi nie powinni mieć już problemu z przegłosowaniem wydzielenia Kopytowa. Obie kwestie wynikają ze strategii, którą realizuje zarząd Bogusława Dąbrowskiego. Jej elementem jest też redukcja zatrudnienia.