Bioton planuje przejęcie większościowego pakietu akcji Indaru, spółki zależnej w 70 proc. od ukraińskiego państwa, do końca tego roku. - Ponieważ prowadzimy negocjacje, nie możemy ujawnić ceny, jaką uzgodniliśmy z cypryjską spółką Mindar Holding, która ma sprzedać nam 21 proc. Indaru - powiedział Adam Wilczęga, prezes Biotonu. Dodał także, że zakup 21 proc. akcji ukraińskiej spółki zostanie częściowo sfinansowany z pieniędzy, których nie wykorzystano na zakup akcji SciGenu. Z pożyczonych od Prokomu Investments (ma 45,5 proc. udział w Biotonie) 85 mln zł spółka wydała na walory SciGenu 53 mln zł.

Zakup Indaru pomoże na pewno w realizacji bardzo ambitnych planów naszego producenta insuliny na ten rok. Bioton liczy bowiem na trzycyfrowy zysk brutto przy 260-300 mln zł przychodów na koniec 2006 r. Giełdowa spółka chce to osiągnąć m.in. dzięki zwiększeniu udziałów w polskim rynku insuliny klasycznej z 20 do 28 proc., a także rozpoczęciu sprzedaży tego preparatu w Azji poprzez SciGen oraz Rosji (w maju powinna już zakończyć rejestrację gotowej insuliny w tym kraju). Prezes Adam Wilczęga zapewnia, że eksport będzie w tym roku bardzo rentowny. Sprzedaż za granicą powinna, jego zdaniem, sięgnąć 90-100 mln zł.

Akwizycja na Ukrainie pozwoli Biotonowi czerpać zyski z rynku, na którym 120 tys. osób codziennie przyjmuje insulinę. Szacuje się, że przychody Indaru ze sprzedaży tego leku wyniosły w 2005 r. 51 mln zł. Prezes Biotonu zakłada, że przychody z rynku krajowego mogą się zwiększyć o 100 mln zł. Oficjalna prognoza wyników zostanie podana w czerwcu. W ub.r. grupa zarobiła na czysto 19,2 mln zł, przy 151,5 mln zł przychodów.

Na początku tego tygodnia Bioton pożyczył od Prokom Investments kolejne 13 mln zł. - Chcemy je wydać na inwestycje, także te związane z kupowaniem udziałów w innych spółkach - powiedział PARKIETOWI Piotr Wielesik, wiceprezes firmy. Kurs spółki wzrósł wczoraj o 3,1 proc., do 18,45 zł.