Dużą część dwudniowego szczytu Rady Europejskiej, która skupia szefów rządów państw wspólnoty, zajęły sprawy energetyczne. Przywódcy unijni przyjęli 20 wytycznych, opisujących przyszłość rynku energii w UE. Zgodzili się, że zależność surowcowa Unii staje się coraz większym problemem (obecnie 50% nośników energii UE pozyskuje poza swoimi granicami).
Sposób na bezpieczeństwo
Rada Europejska postuluje większe inwestycje w infrastrukturę przesyłową. Przywódcy unijni liczą, że umożliwi to większą dywersyfikację źródeł surowców. Prócz tego Rada wskazała na konieczność zwiększenia liczby mostów energetycznych między krajami UE, lepszej współpracy między regulatorami i ułożenia nowych stosunków z głównym dostawcą - Rosją (m.in. wymuszenie na Moskwie ratyfikacji Karty Energetycznej). Dokument przyjęty na szczycie (tzw. konkluzje prezydencji) przewiduje także zmniejszenie zużycia energii o 20% do 2020 r., dzięki stosowaniu odnawialnych źródeł, oraz stosowanie energooszczędnych technologii. - Dziś jesteśmy świadkiem narodzin wspólnej polityki energetycznej Europy - relacjonował spotkanie przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. - Te zapisy są dla nas satysfakcjonujące - ocenił premier Kazimierz Marcinkiewicz. Polsce podoba się m.in. to, że UE wypracuje wspólną politykę zewnętrzną (jej projekt gotowy będzie w czerwcu), a w razie kryzysów energetycznych obowiązywać będzie zasada solidarności.
Przywódcy państw UE zajęli się także problemem bezrobocia. Zadeklarowali, że co roku będzie powstawać 2 mln nowych miejsc pracy. Specjalną uwagę poświęcili absolwentom. "Od dziś do 2007 roku każdy młody człowiek, który opuści szkołę, powinien w okresie sześciu miesięcy otrzymać ofertę pracy, stażu lub dodatkowych szkoleń" - głosi jedna z konkluzji. - To będzie dla nas bardzo trudne - przyznała Zyta Gilowska, wicepremier i minister finansów.
Praca dla młodych