Sylwia Jaśkiewicz, analityk CDM Pekao, podniosła z 120,4 zł do 124 zł dwunastomiesięczną cenę docelową akcji Kęt. Zmianie uległa również rekomendacja dla spółki. Wcześniej Jaśkiewicz zalecała "redukować", gdyż oceniała, że w okresie 6 miesięcy walory Grupy Kęty przyniosą zwrot gorszy o 5-15 proc. niż WIG20. Teraz ze względu na oczekiwaną poprawę wyników podwyższyła rekomendację do "trzymaj". Na efekt nie trzeba było długo czekać. W dniu jej wydania (21 marca) kurs Kęt wyniósł 118 zł. Wczoraj, po 0,8--proc. wzroście, za jedną akcję płacono 126 zł.
Sylwia Jaśkiewicz szacuje, że Grupa Kęty wygeneruje w tym roku 865,6 mln zł przychodów i 78,7 mln zł zysku netto. Prognozy zarządu firmy są podobne. Spółka planuje wypracować 857,7 mln zł przychodów i 80 mln zł zysku netto.
Rekomendację dla Grupy Kęty podwyższyli też analitycy Citigroup. W raporcie z 22 marca nieciekawe dla spółki słowo "sprzedaj" zostało zastąpione przez "trzymaj". Zmiana jest efektem nowych bardziej optymistycznych prognoz finansowych uwzględniających koszty związane z przejęciem Aluprofu i styczniowym pożarem w zakładzie opakowań. Analitycy Citigroup podwyższyli wycenę akcji ze 125 zł do 130 zł. W dniu wydania rekomendacji na GPW za jeden papier płacono 123 zł.