Bank Światowy przebadał transformujące się kraje Europy Środkowej i państwa powstałe po rozpadzie ZSRR pod kątem wydatków na badania, struktury instytutów badawczych, infrastruktury edukacyjnej oraz innowacyjności biznesu. Tak powstał ranking gospodarek opartych na wiedzy (Knowledge Economy Indicator), w którym prym wiodą: Estonia, Słowenia i Litwa. Polsce udało się wyprzedzić tylko Słowację i państwa, które później od nas rozpoczęły przemiany (Rosja, Ukraina, Rumunia, Serbia, większość republik poradzieckich).
Nasz kraj wydaje tylko 0,58 proc. PKB na badania i rozwój. Większość krajów UE - ponad 1 proc. Rząd zobligował się niedawno do zwiększenia do 2008 r. wydatków na innowacje do 1,65 proc. PKB. Eksperci BŚ oceniają, że wzrost zaangażowania państwa w tej dziedzinie jest konieczny - ale pod warunkiem, że doprowadzi do pobudzenia prywatnych inicjatyw. Statystyki OECD pokazują bowiem, że obecna struktura krajowych jednostek badawczych (głównie publicznych) jest nieefektywna. Przy współczynniku 4,5 naukowców na 1000 zatrudnionych liczba międzynarodowo uznanych grup patentów sięga dziesięciu rocznie. Na Węgrzech przy 3,8 badaczach na 1000 pracujących powstaje 30 patentów. Nie mówiąc o USA, gdzie na 1000 zatrudnionych przypada 9,6 naukowców, a rejestruje się 16,2 tys. patentów rocznie.
Raport wskazuje, że najlepszymi metodami na wsparcie badań jest udział państwa w funduszach typu venture capital oraz małe granty - m.in. na znalezienie nabywców nowych technologii czy samych inwestorów. Aby pomoc finansowa spełniła jednak swoją rolę, zdaniem BŚ konieczne jest bardziej probiznesowe nastawienie urzędników. Wzorem dla Polski może stać się Fińska Agencja Finansowa na rzecz Technologii i Innowacji (TEKES). Za chybiony pomysł Bank uważa za to tworzenie w naszym regionie kolejnych parków technologicznych. "Stają się one po prostu rajem podatkowym lub źródłem przestrzeni biurowych, do których dopłaca państwo" - czytamy w raporcie.
Eksperci BŚ podkreślają, że rola państwa w finansowaniu badań z czasem zmaleje. Fundusze na innowacyjne technologie zapewniać powinni doświadczeni przedsiębiorcy (tzw. anioły biznesu), którzy nie boją się zainwestować w ryzykowne projekty. Bank ocenia, że 65-70 proc. światowych wydatków na badania pochodzi z sektora prywatnego. W krajach Europy Środkowej - zaledwie 35 proc.
Wciąż w czwartej dziesiątce