Analitycy prognozują, że zapasy ropy w USA wzrosły w ciągu ostatniego tygodnia o 1,8 miliona baryłek. Zapasy produktów ropopochodnych oraz benzyny spadły natomiast ich zdaniem o 1,7 miliona baryłek. Dane o zapasach zostaną ogłoszone w środę po południu. Inwestorów wciąż niepokoi jednak bardzo niestablina sytuacja w Nigerii, będącej największym afrykańskim producentem ropy.
Wczorajsze uwolnienie przez rebeliantów nigeryjskich trzech zagranicznych pracowników przemysłu naftowego obudziło nadzieje na bliski koniec konfliktu wewnętrznego w tym kraju. Optymizm rynku bardzo szybko rozwiali jednak sami rebelianci, którzy zapowiedzieli kontynuację akcji dywersyjnych.
W wyniku eskalacji konfliktu, eksport ropy naftowej z Nigerii spadł w ciągu ostatnich trzech miesięcy o około 26 procent. Niepokój na rynku dodatkowo spotęgowały informacje, które napłynęły z Iraku. Niesprzyjające warunki pogodowe spowodowały bowiem wstrzymanie eksportu ropy z jednego z portów na południu tego kraju.
O godzinie 10.22 za baryłkę ropy Brent w kontraktach terminowych płacono 63,60 dolara, czyli o 0,02 procent mniej niż na poniedziałkowym zamknięciu.
((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))