Dzisiaj Naftobudowa opublikuje prospekt emisyjny, zatwierdzony w piątek przez przewodniczącego KPWiG. Spółka zamierza wyemitować do 3 mln walorów serii G. W przypadku objęcia wszystkich akcji, kapitał zakładowy krakowskiego przedsiębiorstwa podwoi się (teraz dzieli się na ponad 2,9 mln walorów).
Jak wynika z naszych informacji, widełki cenowe nowych akcji wyznaczone przez zarząd będą bardzo szerokie. Dolną granicą jest poziom 5 zł - minimum wyznaczone przez NWZA. Ostateczną cenę emisyjną powinniśmy poznać jeszcze przed świętami wielkanocnymi. Zostanie wyznaczona po przeprowadzeniu budowy księgi popytu. Intencją zarządu jest, aby subskrypcja zakończyła się do końca kwietnia.
Akcje coraz droższe
Krzysztof Diduch, prezes Naftobudowy, jest przekonany, że oferta spółki zakończy się sukcesem. Szefowie krakowskiej firmy liczą, że z emisji akcji uda się pozyskać znacznie więcej pieniędzy niż pierwotnie szacowali. Dlatego zdecydowano się na wyznaczenie szerokiego przedziału cenowego. Planom tym sprzyjają notowania Naftobudowy. Kurs spółki w tym roku wzrósł już o około 80 proc. Wczoraj jedną akcję wyceniono na 9,4 zł, najwyżej od prawie 6 lat.
Wzrost notowań ma swoje uzasadnienie w poprawie kondycji przedsiębiorstwa. Spółka po latach doczekała się zatwierdzenia układu z wierzycielami (wczoraj wystąpiła o nadanie klauzuli prawomocności do postanowienia sądu w tej sprawie). W ostatnich trzech latach, prowadząc politykę "zaciskania pasa" Naftobudowie udało się również znacznie ograniczyć koszty - zarówno ogólnego zarządu (z 9,4 mln zł w 2002 r. do 4,9 mln zł w 2005 r.), jak i finansowe (z 2,6 mln zł do 0,5 mln zł z tytułu obsługi kredytów bankowych).