W końcu 2005 r. bank miał 111 oddziałów oraz 80 centrów kredytowych (sprzedających przede wszystkim karty kredytowe i pożyczki gotówkowe). Uruchomienie nowych placówek będzie się wiązało z wydatkami rzędu 60 mln zł. Ta kwota nie uwzględnia wydatków związanych np. z zatrudnieniem nowych pracowników.
W ub.r. bank otworzył blisko 50 centrów kredytowych. "Regularnych" oddziałów otwarto tylko siedem. Dlaczego? W drugiej połowie ubiegłego roku bank zmienił system informatyczny. Rozbudowa sieci była możliwa dopiero potem.
Większa liczba placówek powinna się przełożyć na wzrost sprzedaży. - Chcemy utrzymać pozycję lidera na polskim rynku w kredytach konsumenckich, a także zdecydowanie szybciej rosnąć w bankowości detalicznej. To powinno nam dać zauważalny udział w rynku - stwierdził wiceprezes Bastien Charpentier (a także szef na Polskę Credit Agricole; francuski bank jest właścicielem Lukas Banku). Pod względem liczby rachunków osobistych Lukas Bank ma obecnie 4-proc. udział w naszym rynku bankowym.
W ubiegłym roku bank wydał blisko 300 tys. kart kredytowych - najwięcej w całym sektorze bankowym. Dzięki temu stał się trzecim graczem na krajowym rynku. Według prezesa Macieja Wituckiego, w ciągu dwóch lat Lukas Bank może zostać nawet liderem w tym segmencie rynku.
Grupa Lukas miała w 2005 r. 278 mln zł zysku netto, o 12 proc. więcej niż w 2004 r. (w ubiegłym roku po raz pierwszy podawała dane według MSR). - Planowanego rozwoju chcielibyśmy dokonać, zachowując wynik na dotychczasowym poziomie - powiedział B. Charpentier. Dotychczas bank nigdy nie wypłacał dywidendy. Prawdopodobnie w tym roku będzie podobnie.