Reklama

Okazja nie do przegapienia

Z Sauliusem Jurgelenasem, dyrektorem zarządzającym litewskiej firmy AB Sanitas, starającej się o zakup Jelfy, rozmawia Krzysztof Grad

Publikacja: 29.03.2006 08:03

Dlaczego Sanitas chce przejąć Jelfę?

Bierzemy aktywny udział w procesie konsolidacji producentów leków generycznych działających w Europie Centralnej. Przejęliśmy już największego lokalnego litewskiego konkurenta i spółkę na Słowacji. Nie mogliśmy pominąć okazji, jaką była możliwość wejścia na polski rynek poprzez zakup Jelfy. To nowoczesna firma o dużym potencjale, ulokowana w interesującym nas regionie.

Co Sanitas zamierza zmienić w Jelfie? Jak będzie przebiegać restrukturyzacja? Czy planowane są zwolnienia pracowników?

Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o konkretnych planach. Mimo że uzgodniliśmy z zarządem Jelfy i związkami zawodowymi parę kwestii, to zasadniczo dysponujemy wiedzą porównywalną z tą, którą mają pozostali inwestorzy. Podpisaliśmy także ze związkami zawodowymi tzw. pakiet socjalny, który, jak sądzę, satysfakcjonuje pracowników Jelfy. Nie przewidujemy zwolnień. Wprost przeciwnie - będziemy szukać możliwości zwiększenia zatrudnienia.

Po przejęciu kontroli nad Jelfą zamierzamy wprowadzić zmiany, których celem będzie poprawa efektywności działalności spółki. Dokonamy optymalizacji wykorzystania mocy produkcyjnych Sanitasu i Jelfy. Skupimy się także na poszukiwaniu efektów synergii w zakresie sprzedaży i zakupów. W naszym interesie jako akcjonariusza będzie również zwiększenie rentowności Jelfy.

Reklama
Reklama

Ile Sanitas planuje zainwestować w Jelfę? Na co konkretnie zostaną przeznaczone te pieniądze?

Takiej oceny będziemy mogli dokonać dopiero po przejęciu kontroli nad spółką. Ogólnie można powiedzieć, że na pierwszym etapie inwestycje zostaną przeznaczone na wzrost produkcji i rozwój kanałów sprzedaży. Sanitas po zapoznaniu się z realizowanymi teraz projektami Jelfy rozważy również wspólne inwestycje związane z wprowadzeniem na rynek nowych leków.

Czy po przejęciu Jelfy przez Sanitas polska spółka zniknie z giełdy, a notowane będą Wasze akcje? Podobnie było w przypadku Polfy Kutno...

Nie zamierzamy wycofywać Jelfy z GPW, ale może to nastąpić, jeśli uda nam się nabyć w wezwaniu 90 proc. akcji. Proszę zwrócić uwagę, że w treści naszego wezwania informujemy inwestorów o tym, że po jego zakończeniu kurs może się obniżyć. Sądzę, że te i inne informacje powinny skłonić akcjonariuszy do odsprzedaży papierów w wezwaniu.

Sanitas pragnie się związać z polskim rynkiem w dłuższej perspektywie. Chcemy, by Polska stała się centrum ekspansji grupy Sanitas na rynki Europy Centralnej. Gdyby Jelfa została wycofana z warszawskiej giełdy, rozważymy możliwość podwójnego notowania akcji Sanitasu na giełdach wileńskiej i warszawskiej.

Jakie plany względem Sanitasu ma jego główny inwestor - Invalda? Czy ta firma inwestuje wyłącznie na rynku farmaceutyków?

Reklama
Reklama

Invalda długoterminowo inwestuje w różnych branżach. Firma już od 10 lat z sukcesem lokowała kapitał w takie sektory, jak: meblowy, pośrednictwo finansowe, nieruchomości. Ostatnią inwestycją było kupno spółki Kauno Tiltai, która zajmuje się budową dróg.

Rynek farmaceutyków należy do jednego z najbardziej perspektywicznych, dlatego Invalda będzie inwestować w nowe projekty Sanitasu. Zadeklarowała długoterminową gotowość do utrzymania 50-proc. zaangażowania w kapitale Sanitasu także po kolejnych emisjach. Reguła jest prosta - inwestycje powinny być kierowane tam, gdzie biznes jest perspektywiczny i rosnący.

Jakie jeszcze, oprócz Jelfy, akwizycje rozważa Sanitas? Kiedy można ich oczekiwać?

Wszystkie plany zależą od tego, jak zakończy się transakcja związana z kupnem akcji Jelfy. Jeśli będzie zgodna z naszymi oczekiwaniami, wtedy rozważymy dalszą ekspansję na innych rynkach Europy Centralnej, czyli na Węgrzech, w Słowenii i na Bałkanach. Stanie się to po 2-3 latach.

Niewykluczone że Enterprise Investors ogłosi kontrwezwanie na Jelfę, przebijając Waszą ofertę. Czy jesteście gotowi podjąć wyzwanie i walczyć o Jelfę do końca? Jaka cena, Pana zdaniem, byłaby już nieuzasadniona w przypadku Jelfy?Jesteśmy zdecydowani nabyć akcje Jelfy. Podjęte działania świadczą o naszej determinacji. Mimo że mamy gotowe scenariusze możliwego rozwoju sytuacji, nie chciałbym komentować pogłosek o tym, co może zrobić konkurencja, a poczekać na konkretne działania. Gdy one nastąpią, będziemy gotowi z naszą odpowiedzią.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
Reklama

Trudne początki

Bitwę o Jelfę litewska spółka rozpoczęła w ubiegłym roku, składając ofertę w przetargu na sprzedaż 47,83 proc. akcji ogłoszonym przez Agencję Rozwoju Przemysłu w imieniu swoim, Skarbu Państwa i Grupy PZU. W listopadzie Sanitas dostał wyłączność na negocjacje. Procesu nie udało się jednak doprowadzić do końca, gdyż pod koniec lutego konkurent Litwinów z przetargu - Enterprise Investors - ogłosił wezwanie na akcje Jelfy. Zaproponował 90 zł - prawie o 3 zł więcej niż Sanitas. Litwini nie poddali się. Na dzień przed końcem wezwania EI ogłosili kontrwezwanie, w którym zaoferowali 93 zł za papier. Zapisy na sprzedaż akcji w ich ofercie zakończą się 6 kwietnia. W ostatnim tygodniu wezwania EI ma ogłosić, czy podbije cenę. Można oczekiwać, że SP, ARP i PZU będą zwlekać z decyzją o sprzedaży swoich papierów do ostatniej chwili, oczekując kolejnego przebicia ceny.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama