"Na pewno przy całym szacunku dla pewnej ewolucji, którą przeszła Samoobrona, bo dostrzegam, że zachowała się ona dużo odpowiedzialniej niż drugi partner paktu stabilizacyjnego, [?] to jeżeli do tego by w ogóle doszło, powtarzam, jeżeli do tego by w ogóle doszło, to nie będzie małżeństwo związane z wielką miłością" - powiedział Kaczyński w wywiadzie dla radiowej Jedynki w środę.
Dopytywany, czy dopuszcza tym samym udział Samoobrony w rządzie z jej szefem Andrzejem Lepperem w funkcji wicepremiera, prezydent odpowiedział: "Zobaczymy".
"Raz jeszcze powtarzam - jestem za rządem, który ma większość, bo inaczej rządzić się nie da. Wczoraj jeszcze sądziłem, że może usłyszę stwierdzenie, że tu jest możliwe jakieś pośrednictwo, że w końcu prezydent pełni w jakimś zakresie rolę arbitra, ale niczego takiego nie usłyszałem" - powiedział Kaczyński.
Po nieudanej próbie przekonania Platformy Obywatelskiej (PO) do poparcia wniosku PiS o skrócenie kadencji Sejmu i zgody na majowy wybory, podjętej w poniedziałek wieczorem przez prezydenta, analitycy są już przekonani, że powstanie nowej koalicji rządowej i rekonstrukcja rządu wydają się być prawie pewne.
PiS zgodziło się na proponowaną przez PO zmianę ordynacji na mieszaną (samo proponowało to jeszcze w 2003 roku), ale nadal liczy na zgodę PO na majowy termin wyborów. Szef tej partii Jarosław Kaczyński mówił wcześniej, że alternatywą będzie budowanie większościowej koalicji rządowej PiS w obecnym Sejmie, m.in. z Samoobroną.