"Pierwszy projekt ustawy o nadzorze bankowym był opiniowany i ta wersja spotkała się z daleko idącą krytyką, która przede wszystkim zwracała uwagę na zagrożenia związane z pomysłem zintegrowania nadzoru nad rynkiem finansowym i to na dodatek poza bankiem centralnym" - powiedział wiceprezes NBP w wywiadzie dla Radia Zet w środę.
Zdaniem Pruskiego, szczególnie w dwóch aspektach ustawa poszła w innym kierunku, niż ten wskazywany przez EBC.
"Po pierwsze, z dniem wejścia w życie tej ustawy szefem Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) przestaje być prezes NBP, a staje się przewodniczący nowego nadzoru. To daleko idąca zmiana, która jest wbrew dobrym zasadom zarządzania tego typu projektami" - powiedział Pruski.
"Druga zmiana jest związana z przyspieszeniem procesu w pełni zintegrowanego systemu nadzoru bankowego. Według projektu pierwotnego, urząd miał zacząć funkcjonować od 1 stycznia 2008 roku i z nie wiadomych przyczyn rząd przyspieszył rozpoczęcie działania o rok. To dzieje się w sytuacji, kiedy ma zostać wprowadzona w życie nowa umowa kapitałowa, której pierwszy etap miałby wejść w życie właśnie od 1 stycznia 2007" - dodał.
We wtorek rząd przyjął projekt ustawy, przewidującej powstanie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), która od września ma przejąć kompetencje Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) i Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE), a od 1 stycznia 2007 roku - także Komisji Nadzoru Bankowego (KNB). (ISB)