Do otwarcia sobie rachunku bankowości prywatnej nie wystarczą dobre chęci. Bank musi być przekonany, że trafił na odpowiednią osobę. A nic nie przekonuje tak dobrze, jak pieniądze. Dlatego w bankach ustalone są zwykle limity, które pozwalają uznać klienta za "prywatnego".
Najczęściej limit wynosi 500 tys. zł. Tak jest w PKO BP, Pekao i BRE Banku (w BRE do niedawna próg był niższy, wynosił 200 tys.) - to trzy z czterech instytucji o największym udziale w tym segmencie rynku. "Do prestiżowej grupy klientów BRE Private Banking należą również osoby, które dysponują mniejszymi niż 500 tys. zł środkami, ale o uznanej pozycji społecznej (np. notariusze, ludzie świata kultury i sztuki, lekarze)" - informuje bank. Pół miliona wymagał również Fortis Bank Polska, który na rynku private banking pojawił się w ubiegłym roku. Teraz poinformowano nas, że "usługi private banking w Fortis Banku kierowane są do osób z potencjałem finansowym, który każdorazowo ocenia bank".
Za "demokratyczny" należy uznać Bank Millennium, który oferuje usługi "Millennium Prestige". By z nich korzystać, wystarczą aktywa na poziomie 100 tys. zł lub miesięczne wpływy na rachunek w wysokości 12 tys. zł. Można nawet ich nie mieć - w przypadku niespełnienia tych kryteriów, za prowadzenie rachunku pobierana jest miesięczna opłata w wysokości 45 zł.
Podobnie niewielkie wymagania ma wobec klientów ING Bank Śląski. Żeby zostać tam klientem bankowości prywatnej, trzeba mieć 100 tys. zł aktywów albo miesięczne wpływy na rachunek w wysokości 7,5 tys. zł. Warto jednak mieć na uwadze, że dla usługi "Private Banking" kryterium finansowe to aktywa na poziomie minimum 400 tys. zł (albo równowartość w walucie obcej).
W Raiffeisen Bank Polska trzeba mieć na rachunku 200 tys. zł (albo miesięczne wpływy na poziome 10 tys. zł). Podobnie w Banku Handlowym. 200 tys. wystarczy, by bank otworzył rachunek CitiGold. Jeśli jednak klient może się pochwalić aktywami na poziomie pół miliona dolarów (przy obecnym, niskim kursie dolara - jest to nieco ponad 1,5 mln zł), to bank proponuje obsługę w "centrum inwestycyjnym", które zapewnia klientom zindywidualizowane zarządzanie majątkiem oraz ciągły przegląd ich portfela.