"Do tego próbuję przekonać polityków i wcale nienajgorzej mi to idzie" - dodała.
Zapytana o propozycje większych zmian niż zapowiadane już zredukowanie o 3% składki rentowej, Gilowska odpowiedziała: "Zastanawiamy się nad tym".
"Ale trzeba pamiętać, że jeszcze mamy do wykonania budżet, który musimy zrealizować. Na dokładkę jesteśmy członkami UE i mamy poważne ograniczenia, bo musimy zejść z deficytem" - powiedziała minister finansów.
Na pytanie o przedterminowe wybory minister odpowiedziała, że obecnie więcej argumentów przemawia za tym, żeby one jednak się odbyły.
"Kiedy patrzę, jak moi znajomi z ugrupowania bardzo silnego tak gwałtownie i ostro krytykują ekipę rządzącą, przyznaję, że może trzeba by wezwać obywateli do urn. Ale nie ode mnie to zależy" - powiedziała.