Reklama

Gilowska: Obniżka składek ZUS istotniejsza niż obniżka podatku dochodowego

Warszawa, 30.03.2006 (ISB) - Obniżka kosztów pracy jest na dzisiaj istotniejsza niż obniżki w podatkach dochodowych od osób fizycznych, uważa minister finansów Zyta Gilowska. "Podtrzymuję opinię, że istotniejsze są zmiany w wielkości składek, które budują klin podatkowy. Moim zdaniem obniżka pozapłacowych kosztów pracy jest istotniejsza niż zmiany w PIT" - powiedziała Gilowska w czwartkowym wywiadzie dla radia PiN.

Publikacja: 30.03.2006 09:57

"Do tego próbuję przekonać polityków i wcale nienajgorzej mi to idzie" - dodała.

Zapytana o propozycje większych zmian niż zapowiadane już zredukowanie o 3% składki rentowej, Gilowska odpowiedziała: "Zastanawiamy się nad tym".

"Ale trzeba pamiętać, że jeszcze mamy do wykonania budżet, który musimy zrealizować. Na dokładkę jesteśmy członkami UE i mamy poważne ograniczenia, bo musimy zejść z deficytem" - powiedziała minister finansów.

Na pytanie o przedterminowe wybory minister odpowiedziała, że obecnie więcej argumentów przemawia za tym, żeby one jednak się odbyły.

"Kiedy patrzę, jak moi znajomi z ugrupowania bardzo silnego tak gwałtownie i ostro krytykują ekipę rządzącą, przyznaję, że może trzeba by wezwać obywateli do urn. Ale nie ode mnie to zależy" - powiedziała.

Reklama
Reklama

"Z drugiej strony - żaden minister finansów nie chce takich wyborów, bo kampania wyborcza sprzyja wydawaniu pieniędzy publicznych" - dodała minister.

Gilowska potwierdziła, że "niespecjalnie widzi siebie w rządzie z Andrzejem Lepperem", jeśli doszłoby do koalicji PiS z Samoobroną.

"Będę się martwić, jak już się to stanie" - powiedziała.

Jednocześnie podkreśliła, że jest nastawiona krytycznie do projektu Samoobrony ustawy o Narodowym Banku Polskim (NBP), który zakłada m.in. odpowiedzialność banku za gospodarkę.

"NBP dba o wartość polskiego pieniądza. Nie wyobrażam sobie, że jednocześnie można spełniać kilka celów, to jest łapanie kilku srok za ogon" - powiedziała Gilowska.

Zapytana o to, czy piątkowe propozycje podatkowe spowodują zmniejszenie podatków, minister finansów odpowiedziała, że "zależy jakich, ale generalnie powinny być niższe".

Reklama
Reklama

Resort finansów ma oficjalnie zaprezentować nowe rozwiązania w PIT w najbliższy piątek.

Tymczasem "Rzeczpospolita" dowiedziała się nieoficjalnie, że Zyta Gilowska uznała, że nie uda się sfinansować jednoczesnego wprowadzenia ulg prospołecznych oraz dwóch stawek podatku PIT od 2007 roku i zdecydowała się na wprowadzenie samych ulg, które będą kosztować budżet ok. 4 mld zł.

Natomiast informacje o przesunięciu wprowadzenia nowych stawek podatku dochodowego od osób fizycznych (18% i 32% zamiast 19%, 30% i 40%) potwierdził gazecie szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Przemysław Gosiewski.

Oznacza to, że każdy, kto w 2007 roku zarobi więcej niż 39,3 tys. zł, zapłaci 30% podatku (dziś próg ten wynosi 37 024 zł). W stawkę 40% wpadną zaś osoby z rocznymi dochodami przekraczającymi 78,6 tys. zł (obecnie 74 048 zł), podała gazeta. (ISB)

dag/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama