Nowa usługa ma być dostępna w kwietniu. Będą z niej mogły skorzystać osoby, który dysponują 100 tys. zł i podpiszą umowę z TFI dotyczącą zarządzania portfelem. Towarzystwo zamiast kupić za pieniądze klientów akcje czy obligacje, wpłaci je do specjalnie utworzonego funduszu parasolowego, składającego się z trzech subfunduszy o różnych strategiach (akcje, obligacje i rynek pieniężny).
Takie rozwiązanie spowoduje, że klienci nie będą musieli samodzielnie rozliczać się z fiskusem, jak ma to miejsce w przypadku usług asset management. Na dodatek, obowiązek podatkowy będzie powstawał dopiero w momencie wypłaty pieniędzy przez inwestora, a nie przy okazji zamykania każdej transakcji giełdowej (sam fundusz jest zwolniony z podatku). Poza tym, przenoszenie pieniędzy między subfunduszami w ramach jednego "parasola" nie jest opodatkowane. Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli inwestycja w fundusz zakończyłaby się stratą, klient nie mógłby odliczać jej od dochodu w kolejnych latach, jak ma to miejsce w przypadku bezpośredniego zakupu papierów wartościowych.
Dzięki tej usłudze, uruchomieniu trzech kolejnych funduszy oraz przyjmowaniu wpłat do już istniejących, KBC TFI liczy na dalszy wzrost aktywów. Obecnie towarzystwo zarządza 2,9 mld zł, co daje mu siódmą pozycję na rynku. - Do końca roku chcielibyśmy przeskoczyć na szóste miejsce i osiągnąć 5-proc. udział w rynku - mówi Piotr Habiera, wiceprezes TFI. Oznacza to, że KBC zamierza przegonić Union Investment (obecnie 3,1 mld zł aktywów).
KBC specjalizuje się w funduszach zamkniętych o gwarantowanej stopie zwrotu. W tym tygodniu kończą się zapisy na certyfikaty KBC Elita 2, inwestującego w spółki będące liderami w swoich branżach. W przyszłym tygodniu ma się rozpocząć oferta nowego podmiotu, sprzedawanego łącznie z lokatą bankową. Na drugie półrocze planowane są sprzedaż certyfikatów funduszu nieruchomości oraz utworzenie podmiotu otwartego o strategii czysto akcyjnej.
Egzotyczne fundusze