- Przychody i wynik finansowy spółki są stabilne. Chcielibyśmy jednak, aby rosły. Dlatego planujemy pozyskanie z giełdy pieniędzy na rozwój - mówi w rozmowie z PARKIETEM prezes spółki Józef Kiszka. Nie precyzuje, kiedy to ma dokładnie nastąpić, ani jak duża będzie emisja.
Hanna Kędziora, analityk z BDM PKO BP, uważa, że Mewa powinna przed emisją wyjaśnić kwestię własności firmy Szame. Spółka ta zajmuje się dystrybucją bielizny - ma swoje sklepy w dużych centrach handlowych. Oferuje także swoją markę w ramach franczyzy, w Polsce i na Ukrainie. Obecnie Mewa ma 20 proc. udziałów w Szame, a pozostałe 80 proc. należy do członków zarządu Mewy. Według analityka, zmierzająca na GPW spółka powinna przejąć wszystkie udziały Szame, w przeciwnym razie mogą powstać podejrzenia, że większość pieniędzy zarobionych przez Mewę trafia do spółki córki, którą kontrolują członkowie zarządu.
Zakłady Dziewiarskie Mewa produkują bieliznę i odzież lekką. Spółka utrzymuje, że ma 2,5-3--proc. udział w tym segmencie. Około połowy produkcji spółka eksportuje: głównie do krajów Unii Europejskiej, a także do Rosji i na Ukrainę.
Przychody Mewy w 2005 r. wyniosły 25,94 mln zł, a jej zysk netto 107 tys. zł. Akcje firmy notowane są na CeTO od 1997 r. Członkowie zarządu kontrolują 47,62 proc., do Banku Gospodarstwa Krajowego należy 25,25 proc. akcji.