Reklama

Byli szefowie oskarżeni

Dziewiętnaście osób obejmuje akt oskarżenia przygotowany przez prokuraturę, która próbuje wyjaśnić kulisy bankructwa szwajcarskiego przewoźnika pięć lat temu. Są na niej nazwiska byłych dyrektorów generalnych.

Publikacja: 01.04.2006 08:53

Członkom zarządu i rady nadzorczej byłego narodowego szwajcarskiego przewoźnika, akcjonariusza polskich linii LOT, grożą wyroki do pięciu lat więzienia. Zarzuca się im nieuczciwe zarządzanie firmą, fałszowanie dokumentów i złamanie reguł odpowiedzialności opartej na zaufaniu.

Sprawa jest bardzo ważna z emocjonalnego punktu widzenia - twierdzi Roland von Bueren, profesor w instytucie prawa gospodarczego na unwersytecie w Bernie. Wiąże się to z tym, że Swissair posługiwał się godłem narodowym, a jego bankructwo zostało potraktowane jak niewypłacalność kraju.

Prokuratura odpowiedzialnością za krach przewoźnika obarcza winą dyrektorów generalnych Phillippe?a Bruggissera i Mario Cortiego oraz członków rady nadzorczej - Erica Honegera, Thomasa Schmidheiny i Lukasa Muehlmana. Wszystkim stawia zarzut nieuczciwego zarządzania przedsiębiorstwem. Georges Schordert oskarżany jest o fałszowanie dokumentów.

Prokuratura wszczęła postępowanie 5 października 2001 r., tuż po bankructwie Swissair Group, która nie była w stanie spłacić zadłużenia wynoszącego 17 miliardów franków (13 mld dolarów). W wyniku tego największego w historii kraju krachu prace straciło pięć tysięcy osób.

Cortie, były główny finansista Nestle, obecnie mieszkający w USA, winą za krach swojej firmy obarcza bank UBS, który, jego zdaniem, zwlekał z udostępnieniem jej środków finansowych umożliwiających kontynuację działalności operacyjnej. Z kolei przedstawiciele tej instytucji twierdzą, że zawinił przewoźnik.

Reklama
Reklama

W 2003 r. konta czterech menedzerów Swissair Group, w tym Bruggissera i Cortiego, zostały zamrożone, a środki te miały być wykorzystane na finansowanie dochodzenia.

Bloomberg

Po ekspansji zabrakło na paliwo

Przez dziesiątki lat Swissair, linia powstała w 1931 r, był synonimem sukcesu finansowego, a w 1994 r. magazyn Conde Nast. Traveler uznał ją za najlepszą na świecie. W latach 90. pod kierownictwem Phillippe?a Bruggisera szybko się rozwijała m.in. dzięki zakupowi udziałów w innych firmach, w tym w LOT i belgijskiej Sabenie. Splot różnych czynników (koszty akwizycji, rosnące ceny paliwa, coraz dotkliwsza konkurencja, zadłużenie) spowodował, że w 2000 r. Swissair stracił 2,9 mld franków, a w styczniu 2001 r. Bruggisser został zdymisjonowany. W październiku 2001 r. nastąpiła kulminacja, zabrakło pieniędzy na paliwo. Na lodzie zostało 38 tysięcy klientów. W 2002 r.Swissair został połączony z mniejszym przewoźnikiem Crossair i powstała nowa firma pod nazwą Swiss International Air Lines. Obecnie jest kontrolowana przez niemiecką Lufthansę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama