Na rynku miedzi pierwszy kwartał zakończył się największym wzrostem ceny od dwóch lat. Różnica od początku roku wyniosła prawie 1100 USD, a więc 25 proc. Jeszcze bardziej, bo o 40 proc., zdrożał w pierwszym kwartale cynk. Jego cena przekroczyła już poziom 2700 USD za tonę, najwyższy od 17 lat. W piątek już przed południem cena miedzi przekroczyła poziom 5510 USD za tonę, najwyższy w historii.

Rekordowe ceny zachęcają spółki kopalniane i huty do zwiększania mocy produkcyjnych. Największa chińska huta miedzi zapowiedziała zwiększenie produkcji w najbliższych 4 latach o 50 proc. z obecnych 530 tys. ton Jeśli te prognozy sprawdzą się, to huta Tongling będzie jednym z pięciu największych na świecie zakładów tej branży.

Na razie jednak zapasy miedzi monitorowane przez giełdę w Szanghaju spadły do poziomu najniższego od pół roku. W tej sytuacji analitycy prognozują dalsze wzrosty cen i za zupełnie oczywisty nowy cel uważają 6 tys. USD za tonę. Zwraca się jednak uwagę, że zakupy spekulacyjne wywindowały ceny miedzi do poziomu, którego nie są już dziś w stanie uzasadnić fundamenty. W tej sytuacji możliwa jest więc korekta, ale na razie ewentualną przecenę wydają się uniemożliwiać obawy o zakłócenia dostaw z Zambii, Meksyku i Chile.

Kontrakty terminowe na miedź z dostawą za trzy miesiące zdrożały w piątek o 72 USD, 1,3 proc. i po południu w Londynie płacono 5487 USD za tonę. Na koniec minionego tygodnia kontrakty te kosztowały w Londynie 5250 USD.