Pierwszą część spotkania kwalifikacyjnego poświęcam na badanie i sprawdzanie kompetencji kandydata. Kiedy przedstawi wystarczającą ilość osiągnięć i brzmią one wiarygodnie, uznaję, że kandydat się kwalifikuje i przechodzę do drugiego etapu spotkania, czyli motywacji. Jest to moment przełomowy w trakcie spotkania. Kandydat czuje, że już nie jest na pozycji obronnej, na której musi udowadniać swoją wartość. Musi się otworzyć, abym mógł namówić go do zmiany pracy. Moje pytanie brzmi:
- Co skłoniłoby pana do zmiany pracy?
- Ciekawe pytanie. Właśnie jadąc do pana zastanawiałem się nad tym.
- Pan pracuje na wysokim stanowisku w prestiżowej firmie. Co powinno znaleźć się w ofercie mojego klienta, aby zgodził się pan poświęcić jej swoją uwagę?
W tym momencie od pozycji asesora przechodzę do postawy bardziej skromnej. Czuję, że uginam się na krześle jak petent. Widzę jak kandydat podnosi uszy do góry. Właśnie w tym momencie, kiedy podbudowałem jego dumę, skłania się do większych zwierzeń.