Reklama

Byki opadną z sił?

Niemiecki indeks DAX dynamicznie zaczął drugi kwartał. Wskaźnik frankfurckiej giełdy wczoraj po raz pierwszy od 2001 r. przekroczył barierę 6000 punktów. Przyszłość europejskich giełd nie jest jednak różowa.

Publikacja: 04.04.2006 08:34

Analitycy wskazywali na dwa czynniki decydujące o poniedziałkowej koniunkturze na rynku akcji - wysoką płynność oraz dobre oceny perspektyw gospodarki. Mimo 10-proc. wzrostu indeksu w pierwszych trzech miesiącach roku akcje spółek niemieckich wciąż nie są oceniane jako zbyt drogie.

Michael Hughes, odpowiedzialny za inwestycje w Baring Asset Management, uważa, ze z powodu coraz silniejszych sygnałów świadczących o poprawiającej się koniunkturze gospodarczej na drugi kwartał przeniosła się dynamika z pierwszych miesięcy roku.

Podobnie jak w Niemczech, było też na innych wiodących giełdach europejskich, ale pojawiły się opinie, że trend wzrostowy może się nie utrzymać.

Głównym powodem ma być negatywny wpływ wzrostu cen surowców i stóp procentowych na wyniki finansowe spółek notowanych na giełdach akcji, a także coraz większa konkurencja.

Marże zysku firm spoza branży finansowej w czwartym kwartale 2005 r. spadły po raz pierwszy od 2001 r. - głosi raport przygotowany przez Lehman Brothers Holdings.

Reklama
Reklama

Firmy nie zawsze mogą przenosić koszty wzrostu cen surowców na klientów. - Jeśli nic się nie zmieni, będzie to głównym problemem dla akcji - uważa Giacomo Chiorino z włoskiej firmy inwestycyjnej Alpi Fondi.

Wraz z marżami spadają prognozy zysków. Z analizy FactSet Research Systems wynika, że spółki z indeksu Dow Jones Stoxx 600 mogą mieć najwolniejszy wzrost zysków od 2002 r., szacowany na 7,4 proc. wobec 28-proc. i 24-proc. dynamiki w latach 2004 i 2005. Paul Severin z wiedeńskiej Capital Invest przewiduje, że byki opadną z sił w drugim półroczu.

Czynnikiem powodującym spadek marż mogą być rosnące stopy procentowe. Od grudnia 2005 r. Europejski Bank Centralny zacieśnił politykę dwukrotnie, a amerykański Fed dokonał już piętnastu kolejnych podwyżek stóp. Wyższe koszty pożyczek mogą spowolnić wzrost gospodarki.

Jednak nie wszyscy biją na alarm. Ian Scott z Lehman Brothers uważa, że na to "prawdopodobnie" jest jeszcze za wcześnie.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama