- Gospodarka powinna rozwijać się w dotychczasowym tempie, pod warunkiem utrzymania makroekonomicznej stabilności. Po pierwsze, oznacza to wypełnienie założeń dotyczących inflacji - powiedział premier Rosji Michaił Fradkow na wczorajszym spotkaniu w Ministerstwie Finansów.
W Rosji nie udało się zmniejszyć rocznej inflacji poniżej 10 proc. ani w ubiegłym, ani w 2004 r., a na ten rok wyznaczono stopę inflacji na poziomie 9 proc. Rząd zakłada, że do 2008 r. gospodarka będzie rozwijała się w tempie 8 proc. rocznie.
Premier Fradkow podkreślił też, że powinny być znalezione inne źródła wzrostu gospodarczego, poza ropą naftową. - Oczekuję na konkretne propozycje mechanizmów dywersyfikowania gospodarki - powiedział. Minister finansów Aleksiej Kudrin podkreślił, że w celu utrzymania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego rząd powinien pozyskać więcej inwestycji. Przewiduje się, że do 2008 r. będą one rosły o 9 proc. rocznie, a zdaniem Kudrina, powinny zwiększać się dwa razy szybciej.
Tempo wzrostu rosyjskiej gospodarki w pierwszych dwóch miesiącach br. spadło do 4,1 proc., z 5 proc. w takim samym okresie przed rokiem. - Stąd potrzeba znaczących inwestycji, przede wszystkim w spółkach nienaftowych - podkreślił Kudrin. Powiedział też, że aby pozyskać więcej inwestycji, Rosja powinna zminimalizować ograniczenia dla zagranicznych inwestorów, lepiej chronić prawo własności, zmniejszać ingerencję rządu w gospodarkę i zwalczać korupcję.
Minister finansów przyznał, że w Rosji wciąż jest "bardzo wysokie" ryzyko dotyczące spółek, wynikające z "nieprzewidywalności" przepisów administracyjnych. Ujawnił, że jeden z największych problemów firm w Rosji jest określany przez nie jako "terroryzm podatkowy". W tej sytuacji właśnie rząd powinien zabiegać o przyciąganie prywatnych inwestorów zamiast zwiększania państwowych inwestycji. Poparł go w pełni wicepremier Aleksander Żukow: - Powinniśmy zmienić psychologię władz podatkowych, tak by zamiast oskarżać, współpracowały z biznesem - powiedział.