Zwiększone zakupy funduszy inwestycyjnych związane z początkiem nowego kwartału oraz obawy dotyczące zaburzeń w dostawach z Zambii, Meksyku i Chile wywindowały w poniedziałek cenę miedzi do poziomu 5.616 dolarów za tonę.
Od początku tego roku metal podrożał już o prawie 28 procent. Zdaniem analityków niewielkie obroty towarzyszące dzisiejszej zniżce świadczą o tym, że prawdopodobieństwo odwrócenia obserwowanego ostatnio trendu wzrostowego jest niewielkie. "Cena miedzi sięgnęła już 5.600 dolarów, a sprawiający dziś wrażenie nieograniczonego napływ kapitału z funduszy sugeruje, że wzrost do poziomu 6.000 za tonę jest jedynie kwestią czasu" - powiedział jeden z dealerów.
((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Adrian Krajewski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))