Wczoraj doszło do istotnych wydarzeń na światowym rynku walutowym. Kurs eurodolara podskoczył do 1,225 USD. W umocnieniu europejskiej waluty pomogła przede wszystkim zmiana oczekiwań co do terminu, kiedy Europejski Bank Centralny zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych po ostatnich lepszych danych gospodarczych. Zaczęto spekulować, że na jutrzejszym posiedzeniu EBC zasygnalizuje możliwość podwyżki już w maju.
Krótkoterminowa zwyżka eurodolara nie miałaby w sobie nic szczególnego gdyby nie fakt, że przebita została linia ponad półrocznego trendu spadkowego, wybiegająca ze szczytu z września ub.r. (ok. 1,254 USD). Linia ta stanowiła jednocześnie górne ramię klina kształtującego się od listopada. Wybicie z klina to sygnał możliwego trwalszego umocnienia europejskiej waluty w nadchodzących miesiącach. Silniejszemu ruchowi notowań sprzyja fakt, że w marcu utrzymywała się bardzo niska zmienność. Mierzący ją procentowy ATR znalazł się na poziomie najniższym od czterech lat. Niska zmienność to przysłowiowa cisza przed burzą.