Zarząd Artmana podtrzymał wcześniejsze prognozy uzyskania w tym roku 200 mln zł przychodów ze sprzedaży oraz 6 mln zł zysku netto. Spółka chce podnieść rentowność netto do 3 proc. w porównaniu z 2,2 proc. w 2005 r. Rok temu miała 142 mln zł przychodów oraz 3,2 mln zł zysku netto. - Zakładamy, że w perspektywie kilku następnych lat rentowność wzrośnie do 8-9 proc., osiągając poziom światowy w tej branży - powiedział Krzysztof Bajołek, prezes Artmana i jednocześnie jego największy akcjonariusz (ma nieco ponad 35 proc. walorów).
Poprawa rentowności w 2005 r. (w 2004 r. wynosiła zaledwie 0,2 proc.) wynika w dużej mierze z 7-proc. wzrostu efektywności sprzedaży w przeliczeniu na jednostkę powierzchni handlowej. Spółka zwiększyła też dającą wyższą marżę sprzedaż detaliczną, jednocześnie ograniczając sprzedaż hurtową. Wypracowany zysk za 2005 r. chce przeznaczyć na rozwój sieci. W kolejnych latach również nie zamierza wypłacać dywidendy. - Pieniądze z zysku chcemy wykorzystywać na dalszy dynamiczny rozwój - powiedział Grzegorz Koterwa, dyrektor finansowy i członek zarządu.
Planowana na ten rok dynamika wzrostu znajduje potwierdzenie w wynikach za pierwsze trzy miesiące. Spółka zarządzająca młodzieżową marką House w I kw. 2006 r. miała 38,5 mln zł przychodów, co stanowiło 46-proc. poprawę względem analogicznego okresu poprzedniego roku.
W tym roku firma prognozuje powiększenie powierzchni sprzedaży z 18 tys. do 26 tys. m2 (44-
-proc. wzrost). Za granicą Artman otworzy 18 salonów, głównie w Rosji, oraz 17 w kraju. Teraz ma 102 punkty, z czego 37 to salony własne, 47 franszyzowe w kraju, a 18 to sklepy franszyzowe za granicą.