Rano nastroje nie sprzyjały złotemu, po tym jak w nocy doszło do wyprzedaży nowozelandzkiej waluty. Inwestorzy zagraniczni, którzy zamykali pozycje na polskim rynku obligacji, wyprzedawali również naszą walutę. W rezultacie EUR/PLN wzrósł do 3,9880, a USD/PLN do 3,2530. Wyższe poziomy zostały wykorzystane przez eksporterów do sprzedaży walut. Z kolei po godzinie 14.00 na rynku pojawiły się banki amerykańskie i podciągnęły kursy odpowiednio do 3,9780 i 3,2430 na koniec dnia.
Bardzo ciekawie przedstawia się sytuacja na eurodolarze. Po przełamaniu oporu 1,2230-1,2250 należy sobie postawić pytanie o perspektywy długoterminowego trendu. Moim zdaniem, wiele będzie zależało od tego, czy eurodolar zakończy tydzień powyżej tego poziomu. Warto zwrócić uwagę na ważne informacje ze strony fundamentów. Dzisiejsze posiedzenie EBC oraz piątkowe dane o rynku pracy w USA mo-
gą zadecydować o długoterminowych perspektywach eurodolara.
Perspektywy złotego pozostają negatywne. Wyraźnie widać skłonność inwestorów zagranicznych do redukowania pozycji na rynku obligacji, a sytuacja na rynkach bazowych i wschodzących, moim zdaniem, utrwali tę tendencję.