Reklama

PO zaproponowała PiS współpracę, złoty zyskuje

WARSZAWA, 6 kwietnia (Reuters) - Platforma Obywatelska (PO) po raz kolejny zaproponowała Prawu i Sprawiedliwości (PiS) współpracę nad ustawami w Sejmie, otwierając drogę do ocieplenia stosunków między skłóconymi partiami, które jeszcze jesienią miały utworzyć koalicję rządową.

Publikacja: 06.04.2006 16:52

Dziś Sejm debatuje nad wnioskiem PiS o samorozwiązanie parlamentu, które prowadzić ma do wcześniejszych wyborów, ponieważ rząd nie jest w stanie skutecznie pracować z braku stabilnego poparcia w Sejmie. PO, bez której wniosek nie ma szans uważa, że wybory na wiosnę nie mają sensu, gdyż nie zmienią znacząco sejmowego status quo.

"Proponuję, byśmy do jesieni wspólnie pracowali nad ustawami i daję gwarancję jako prezes (partii), że będziemy pracować rzetelnie. Do jesieni, a jeśli dobrze nam pójdzie, to zastanowimy się nad kolejnym krokiem. Jak nie, to niech będą wybory" - powiedział w wystąpieniu sejmowym lider PO Donald Tusk.

Lider PiS Jarosław Kaczyński zmienił ton, cieplej wypowiadając się na temat listu o współpracy, który przekazał mu wcześniej Tusk. Jednak wciąż opowiada się za wcześniejszymi wyborami.

"Pakt stabilizacyjny to nie jest w istocie żadne rozwiązanie" - powiedział reporterom Kaczyński. PiS zapowiedział, że jeśli wniosek o samorozwiązanie parlamentu przepadnie, będzie rozmawiał o koalicji rządowej z Samoobroną. I winą za koalicję z partią, która w przeszłości domagała się radykalnych zmian gospodarczych, skutkujących zwiększeniem wydatków państwa, stara się obarczyć Platformę.

PO poprzez swą ofertę dla PiS próbę tą niweczy. Jednak analitycy mówią, że propozycja Platformy, nie przyniesie szybkiej koalicji dwóch największych partii w Sejmie. "Myślę, że to jest zabawa w kotka i myszkę. PO ma okazję pokazać, że nie jest twardą, agresywną opozycją, ale myślę, że wyciąga tą rękę, bo wie, że ta koalicja na razie nie jest jeszcze możliwa" - powiedział politolog z Polskiej Akademii Nauk Radosław Markowski. Tym niemniej, dzięki pojednawczym wypowiedziom liderów największych partii w parlamencie, złoty nieco zyskał na wartości, po czym ustabilizował się na poziomie 3,9520 za euro. Dealerzy mówią, że złotemu pomógł też prezes Europejskiego Banku Centralnego, który schłodził oczekiwania rynku na podwyżkę stóp w maju.

Reklama
Reklama

((Autor: Paweł Sobczak; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama