Reklama

Koniec funduszy małych spółek

DWS wstrzymał sprzedaż jednostek uczestnictwa funduszu Top-25 Małych Spółek. Chwilowo na rynku nie ma żadnego funduszu o takiej strategii, który przyjmowałby wpłaty. Chętni do inwestycji w małe firmy mogą skorzystać z oferty biur maklerskich, ale muszą mieć co najmniej 500 tys. zł.

Publikacja: 07.04.2006 08:20

Pieniądze, które w poniedziałek, 10 stycznia, trafią na rachunek funduszu DWS Top-25 MS będą zwracane inwestorom. A to oznacza, że jeszcze tylko dziś można dokonać wpłaty, najlepiej rano. Nie ma jednak całkowitej pewności, że tego samego dnia środki zostaną przelane do funduszu, a tym samym, że zlecenie zostanie zrealizowane. - Zależy to od dystrybutora i banku, w którym klient ma rachunek - mówi Piotr Linke, członek zarządu DWS TFI.

Powodem wstrzymania wpłat było przekroczenie przez aktywa poziomu 250 mln zł (w czwartek wynosiły ok. 300 mln zł). Zarząd uznał, że dalszy ich wzrost utrudniałby zarządzanie i mógłby spowodować pogorszenie wyników z inwestycji (ograniczenie nie dotyczy uczestników planów emerytalnych). W pierwszym kwartale DWS Top-25 Małych Spółek zarobił prawie 32 proc.

Wcześniej wpłaty wstrzymały dwa inne TFI, które oferują fundusze małych spółek - ING i Pioneer. W tej chwili nie ma na rynku żadnego funduszu, który specjalizuje się w inwestycjach w małe spółki, chociaż taka strategia daje ostatnio lepsze rezultaty niż zakup spółek z WIG20. Nowe fundusze pojawią się najwcześniej za kilka miesięcy.

Rozwiązaniem może być otwarcie portfela papierów wartościowych w biurze maklerskim. Sprawdziliśmy ofertę brokerów, u których minimalne kwoty wejścia są najniższe (do 100 tys. zł). Tylko jedno z nich - IDMSA - uruchomiło portfel standardowy, w ramach którego pieniądze klientów inwestowane są w małe spółki (spoza WIG20). Opłata za zarządzanie składa się z dwóch części: stałej (3 proc. wartości portfela) i zmiennej (10 proc. zysku). Minimalna wpłata to 100 tys. zł.

W pozostałych biurach nie ma takiej możliwości w ramach portfeli standardowych. - Możemy uruchomić strategię skoncentrowaną na małych spółkach, ale tylko w ramach portfela indywidualnego - mówi Paweł Jackowski z zespołu zarządzania portfelem w BDM PKO BP. Minimalna wpłata wynosi wtedy 500 tys. zł (w portfelu standardowym 100 tys. zł). Według P. Jackowskiego, zbudowanie takiego portfela może potrwać co najmniej miesiąc.

Reklama
Reklama

W biurze maklerskim BOŚ do inwestycji ograniczającej się do małych spółek też trzeba założyć portfel indywidualny. Minimalna wpłata wynosi 500 tys. zł (dla strategii standardowej 100 tys. zł). Taką kwotą trzeba też dysponować, aby otworzyć portfel indywidualny w DM Penetrator. W KBC TFI, które również zajmuje się zarządzaniem portfelami, minimalna wpłata to 1,5 mln zł.

W Beskidzkim Domu Maklerskim jest taka sama minimalna stawka - 50 tys. zł - dla portfeli standardowych oraz indywidualnych. Cezary Cerowski, dyrektor wydziału zarządzania portfelami, informuje jednak, że uruchomienie strategii koncentrującej się na małych spółkach wymagałoby wyższej wpłaty (minimum 500 tys. zł) i ustalenia specjalnej stawki opłaty za zarządzanie.

W Secus Asset Management można otworzyć portfel indywidualny przy wpłacie 1 mln zł. - Moglibyśmy zainwestować pieniądze klienta w zagraniczne fundusze małych spółek. Nie inwestujemy bezpośrednio w akcje - informuje Mirosław Fabryczny, dyrektor departamentu emisji i doradztwa. Przykładowo: fundusz o takiej strategii, lokujący na rynku japońskim, zarobił w marcu 4,4 proc. w euro, na rynku niemieckim - 0,9 proc., a globalny - 3,5 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama