Uczestnicy europejskiego rynku akcji przyjęli w czwartek z zadowoleniem stwierdzenie prezesa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Tricheta, że instytucja ta nie rozważa podwyższenia w przyszłym miesiącu stóp procentowych. Ewentualne zaostrzenie polityki pieniężnej groziłoby bowiem pogorszeniem wyników przedsiębiorstw. Na wypowiedź tę zwyżką notowań zareagowały banki, szczególnie wrażliwe na zmiany oprocentowania. Najchętniej kupowano papiery ABN Amro Holding.

Wypowiedź szefa EBC pobudziła spadek kursu euro do dolara, poprawiając konkurencyjność europejskiego eksportu i zwiększając atrakcyjność akcji firm o mocnej pozycji na rynku amerykańskim. Szczególnie dużym powodzeniem cieszyły się walory czołowego producenta oprogramowania dla przedsiębiorstw SAP, dla którego rekomendację z "trzymaj" do "kupuj" podniósł ABN Amro.

Na uwagę zasługiwało też duże zainteresowanie akcjami operatora gier hazardowych PartyGambling. Zdrożały one o ponad 9 proc., gdyż w USA może nie zyskać poparcia proponowany zakaz takich gier za pośrednictwem Internetu. Zdrożały również papiery wytwórcy opon Michelin dzięki umieszczeniu ich na rekomendowanej liście przez jednostkę Credit Agricole - Cheuvreux.

Natomiast w odwrocie znalazły się notowania producentów samochodów DaimlerChrysler i BMW. Bezpośrednią przyczyną było obniżenie dla pierwszego z nich rekomendacji przez Credit Suisse z "powyżej rynku" do neutralnej. Główne indeksy zmieniły się nieznacznie - FT-SE 100 i CAC-40 wzrosły o 0,03 proc., a DAX zyskał 0,04 proc.

W Nowym Jorku ujemnie na nastroje inwestorów wpłynęły wyższe notowania ropy naftowej, a także najmniejszy od przeszło roku wzrost sprzedaży, odnotowany w marcu przez sieci domów towarowych. Poinformowały o nim m.in. Federated Department Stores, Gap i J.C. Penny. Ich akcje staniały, natomiast ogólny spadek nowojorskich indeksów przyhamowała zwyżka notowań firm paliwowych, zwłaszcza ConocoPhillips oraz Kerr-McGee. Dow Jones obniżył się do godz. 18.00 naszego czasu o 0,36 proc., a Nasdaq o 0,19 proc.