Notowany na MTS-CeTO Orzeł, specjalizujący się w produkcji tkanin lnianych, w 2005 r. uzyskał 34,7 mln zł przychodów ze sprzedaży w porównaniu z 42,5 mln zł w poprzednim roku. Spółka poniosła 4,9 mln zł strat wobec 40 tys. zł zysku netto w 2004 r. Pogorszenie sytuacji było w dużej mierze spowodowane napływem tanich chińskich tekstyliów na rynek UE. Spadek rentowności sprzedaży był również wynikiem mocnego kursu złotego.
W minionym roku Orzeł sprzedał za granicą blisko 57 proc. produkcji. Eksport był skierowany do 30 krajów. Największym odbiorcą (trafia tam ponad 35 proc. eksportu) są Stany Zjednoczone. W Europie spółka sprzedawała swoje produkty m.in. do Niemiec, Francji i Danii. - Sprzedaż na rynku europejskim w porównaniu z amerykańskim zapewnia nam lepszą rentowność - powiedział Marek Błażków, prezes Orła.
Na początku 2005 r. w krajach UE zostały zniesione cła na produkty lniane. Tylko przez pierwszy kwartał ubiegłego roku import z Chin do tych państw czterokrotnie przekroczył poziom uznawany za neutralny dla sektora. Dla Orła oznaczało to załamanie sprzedaży na rynku europejskim. Eksport zmniejszył się o połowę względem 2004 r. Nie pomogło nawet wprowadzenie od połowy roku kontyngentów, które nieco ograniczyły skalę importu z Azji do krajów UE. - Nie zamierzamy konkurować z tanimi chińskimi tkaninami. Z droższym i lepszym jakościowo towarem chcemy dotrzeć do klienta z tzw. wyższej półki. Zaczęliśmy już powoli odbudowywać pozycję na europejskim rynku - stwierdził prezes Orła.
Spółka przyjęła na ten rok ostrożne prognozy. W pierwszej kolejności chce zrestrukturyzować koszty, później będzie pracować nad rozwojem działalności. W 2006 r. Orzeł zamierza uzyskać 36 mln zł przychodów ze sprzedaży. - Założyliśmy tegoroczną sprzedaż na poziomie ubiegłego roku. Chcemy dopasować koszty do zmniejszonej skali działalności. Jeśli uda nam się zdobyć nowe zamówienia, uruchomimy dodatkowe moce produkcyjne - powiedział M. Błażków. W ramach oszczędności Orzeł zamierza ograniczać koszty m.in. poprzez redukcję zatrudnienia. Spółka liczy na sprzedaż zeszłorocznych zapasów o wartości 1,9 mln zł. Dodatkowe pieniądze zarząd spodziewa się pozyskać ze sprzedaży części majątku trwałego zakładów w Mysłakowicach i w Kowarach. Zgodnie z prognozą spółki, wprowadzone działania naprawcze zapewnią w tym roku 550 tys. zł zysku netto.
W kolejnych latach Orzeł zamierza wejść na ścieżkę trwałego wzrostu. Dlatego inwestuje w rozwój. W tym roku na instalacje nowych urządzeń oraz modernizację parku maszynowego chce przeznaczyć nieco ponad 1 mln zł (2,5 mln zł w 2005 r.). Ponad 90 proc. produkcji stanowią tkaniny lniane. Pozostałe niecałe 10 proc. to konfekcja (obrusy, koszule lniane, pościel). Spółka chce systematycznie zwiększać jej udział w sprzedaży. - Jestem przekonany, że wysokiej jakości produkty lniane znajdą zainteresowanie klientów - powiedział M. Błażków.