Rząd przedstawił wczoraj założenia nowego prawa finansów publicznych. - Celem zmian jest konsolidacja budżetu oraz wprowadzenie Polski na ścieżkę stabilnego wzrostu gospodarczego - tłumaczył premier Kazimierz Marcinkiewicz. Szczegółowe plany reformy przedstawiła wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska. - Chcemy większej jawności i przejrzystości finansów publicznych - przyznała.
Większość pomysłów pochodzi jeszcze z 1997 r., kiedy Z. Gilowska razem z Wojciechem Misiągiem (Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową) stworzyła koncepcję nowej ustawy. Projekt ten forsowany był przez Platformę Obywatelską w Sejmie ubiegłej kadencji, wtedy nie znalazł jednak poparcia.
MF chce przede wszystkim zlikwidować zupełnie zakłady budżetowe i gospodarstwa pomocnicze, zarówno rządowe (np. ośrodki wypoczynkowe prowadzone przez Kancelarię Premiera), jak i samorządowe (np. zakłady komunikacyjne czy komunalne). Przychody takich podmiotów w 2005 r. przekroczyły 11 mld zł.
MF chce także ograniczyć liczbę funduszy celowych. Pozostaną tylko państwowe (Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, Fundusz Pracy itp.). Inne, tworzone przez samorządy (np. wojewódzkie i powiatowe Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej), będą zlikwidowane, a ich przychody zostaną zaliczone do budżetów gmin, powiatów lub województw. Oprócz tego resort chce, aby wszystkie napływające do Polski fundusze unijne i bezzwrotna pomoc były księgowane jako dochody budżetu państwa. Obecnie część środków trafia na konta samorządów. - Państwo musi mieć pełną kontrolę nad tymi przepływami - tłumaczyła Z. Gilowska.
Dla poprawienia przejrzystości MF wprowadzić chce obowiązkowe omówienia założeń budżetu, projektu ustawy budżetowej i sprawozdania z wykonania budżetu. Ministerstwo chce także zakazać modyfikacji planów wieloletnich już podczas prac nad projektem w Sejmie. Dodatkowo rząd zamierza wprowadzić obowiązkowe audyty sprawozdań finansowych samorządów przez biegłych rewidentów.