W ten sposób Komisja Europejska walczy z nieuczciwą konkurencją z krajów azjatyckich.
Nowe stawki wynoszą 4,8 proc. na obuwie importowane z Chin i 4,2 proc. na buty z Wietnamu. Będą stopniowo podnoszone do 15 września, kiedy mają sięgnąć, odpowiednio, 19,4 oraz 16,8 proc. Taryfy dotyczą jedynie obuwia skórzanego. Więcej nie zapłacą więc importerzy butów sportowych i dziecięcych.
Komisja zadecydowała o wprowadzeniu ceł 23 marca. Decyzję uzasadniła walką z nieuczciwą konkurencją. Dzięki ulgom podatkowym oraz niekomercyjnej dzierżawie gruntów azjatyckie firmy mogą obniżać ceny i zalewać świat tanim obuwiem. Chiny i Wietnam całkowicie odrzucają oskarżenia o stosowanie dumpingu.
W 2005 r. połowa z 2,5 mld par butów sprzedanych w Unii pochodziła z Chin. Tani import z Azji spowodował od 2001 r. spadek produkcji sektora obuwniczego o blisko 30 proc. i redukcję 40 tys. miejsc pracy. W latach 2001-2005 import butów z Chin wzrósł dziesięciokrotnie, a ich deklarowana na granicy cena spadła o 30 proc. Europejscy klienci tych zmian jednak nie odczuli. W tym czasie ceny obuwia nawet nieznacznie wzrosły.
Importerzy przestrzegają, że na wprowadzeniu restrykcji stracą konsumenci. Z kolei Komisja twierdzi, że znaczenie ceł dla kieszeni Europejczyków będzie nieodczuwalne.