Zyskowność niemieckich 10--latek wspięła się w ostatnich dniach do 3,9 proc., czyli najwyższego poziomu od półtora roku. W przypadku amerykańskich 10--latek osiągnięta została bariera 4,9 proc. Ostatni raz tak wysoka dochodowość była cztery lata temu. Na razie niewiele wskazuje, by miała przestać rosnąć. Widać, że inwestorzy taką sytuację traktują jako potwierdzenie dobrej kondycji światowej gospodarki, a nie zagrożenie na przyszłość. Bez większego echa przeszły czwartkowe słabe informacje o marcowej sprzedaży detalicznej. Wzrost w 60 największych sieciach domów towarowych wyniósł jedynie 1,9 proc., najmniej od sierpnia 2004 r. Tłumaczono to tym, że Święta Wielkanocne wypadają w tym roku później niż w 2005 r., a także niesprzyjającą pogodą.
Sektor finansowy
w dobrej formie
Coraz wyższe rynkowe stopy procentowe na świecie nie wpływają negatywnie na postrzeganie sektora finansowego. Ta branża jest najbardziej narażona na niekorzystne oddziaływanie wyższych kosztów pieniądza. Co więcej, ze zwyżką rentowności obligacji obserwujemy w ostatnich tygodniach podniesienie się dynamiki wzrostu tego sektora. Roczna zmiana globalnego indeksu branży finansowej - S&P Global 1200-Financials - sięgnęła ostatnio 28 proc. wobec trochę ponad 6 proc. pół roku temu. Mniej więcej w tym samym czasie przeciętna rentowność obligacji siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata podniosła się z poniżej 3,3 proc. do blisko 4 proc., czyli w okolice 5-letniej średniej. Z drugiej strony, średnia z ostatniego roku jest wciąż nadal niska (poniżej 3,5 proc.) i w związku z tym inwestorzy mogą uznawać, że warunki działania w branży finansowej są nadal sprzyjające. Dobra atmosfera na rynkach nie skłania do dyskontowania możliwości pogorszenia sytuacji w przyszłości.
Jako przejaw siły światowej gospodarki inwestorzy mogą traktować sytuację na rynku surowców, gdzie ceny metali i ropy biją rekordy. W tym kontekście uwagę zwraca dysproporcja między zachowaniem akcji z sektora energetycznego na dojrzałych giełdach i rynkach wschodzących. Podczas gdy od lata minionego roku kolejnym falom wzrostu notowań ropy naftowej towarzyszy ustanawianie przez roczną zmianę kursów akcji z branży energetycznej coraz niżej położonych szczytów, to w przypadku walorów z tego sektora na rynkach wschodzących roczna dynamika zmiany ustanawia nowe maksima. W efekcie dysproporcja pomiędzy rocznymi zmianami notowań spółek energetycznych na emerging markets oraz na dojrzałych giełdach sięgnęła ostatnio 60 pkt proc. Ostatni raz tak wysoko była na wiosnę 2004 r. Wtedy osiągnięcie tak dużych wartości poprzedzało mocną wyprzedaż.