W zeszłym tygodniu polski rząd porozumiał się z włoskim bankiem UniCredito - właścicielem Banku Pekao i Banku BPH. Ugoda zakłada między innymi sprzedaż na międzynarodowej aukcji 200 placówek i marki BPH.

"Gdy poznamy szczegóły porozumienia, zastanowimy się, czy będziemy starać się kupić ten bank (BPH). Całą sprawę bacznie obserwujemy" - powiedział Leszek Czarnecki, jeden z trzech Polaków obecnych na liście najbogatszych ludzi świata miesięcznika Forbes. "Nie wiem, co jest przedmiotem sprzedaży. Nie jest przesądzająca sama wartość transakcji, bo możemy przeprowadzić nawet dużą emisję akcji. Sądzę jednak, że będzie drogo" - dodał.

Jak dotąd swe zainteresowanie oddziałami BPH wyraziła już belgijska grupa KBC, która kontroluje polski Kredyt Bank. Jak sugerują analitycy, w wyścigu może też wystartować największy polski ubezpieczyciel - Powszechny Zakład Ubezpieczeń (PZU). Zdaniem obserwatorów, w aukcji mogą wziąć udział również zagraniczni gracze - tacy jak brytyjski HSBC, czy austriacki Erste Bank lub banki hiszpańskie. Analitycy szacują wartość aktywów BPH, które mogą sprzedać Włosi na co najmniej kilkaset milionów złotych.

((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))