"UniCredito potwierdza, że zasady jego polityki ograniczające pożyczki w walutach obcych dla osób fizycznych zostaną wprowadzone w sieci BPH w najkrótszym możliwym terminie, tak aby nie spowodować żadnych zakłóceń funkcjonowania rynku" - stwierdził włoski bank w piśmie przesłanym do nadzoru bankowego. Wczoraj NBP ujawnił pełną treść tego pisma.
Jak zareaguje rynek?
Należący do Włochów Pekao od kilku lat konsekwentnie sprzedaje tylko kredyty złotowe. BPH - przeciwnie - należy do najbardziej aktywnych graczy w sprzedawaniu kredytów mieszkaniowych denominowanych w walutach obcych. Jakie będą konsekwencje zmiany w podejściu? Zdaniem analityków, rynek może ją odebrać negatywnie. Inwestorzy przywiązują bowiem niewielką wagę do ryzyka walutowego, które może spowodować pogorszenie jakości portfela. Dla rynku bardziej liczą się udziały rynkowe.
Być może rozwiązaniem byłaby sprzedaż portfela walutowego BPH. Ale mogą się pojawić trudności z wyceną tych kredytów. Chodzi bowiem o należności udzielone stosunkowo niedawno, których rzeczywista jakość wyjdzie na jaw dopiero za kilka lat.
Będą zachęty