System rekompensat to specjalny fundusz, na który składają się domy maklerskie. Chroni inwestorów na wypadek upadku lub niewypłacalności któregoś z domów maklerskich. Gdyby do tego doszło, poszkodowani inwestorzy odzyskają przynajmniej część powierzonych aktywów. Zgodnie z ustawą o obrocie instrumentami finansowymi, uczestnictwo domów maklerskich w systemie rekompensat jest obowiązkowe. Firmy wpłacają w ratach (na koniec każdego kwartału) kwotę, której wysokość zależy od wartości środków pieniężnych klientów i posiadanych przez nich instrumentów finansowych.
WGI DM nie zapłacił...
Jak się okazuje WGI Dom Maklerski nie dokonał stosownej wpłaty. Sytuacja jest o tyle poważna, że kilka dni temu Komisja Papierów Wartościowych i Giełd odebrała tej firmie licencję na prowadzenie działalności maklerskiej. Do końca maja ma ona rozwiązać umowy z klientami, a co za tym idzie, zwrócić im pieniądze. Część osób zdecydowała się wypowiedzieć umowy WGI. Pierwszego dnia po odebraniu licencji było ich kilkadziesiąt. Nie uzyskaliśmy informacji, ilu jest teraz.
WGI kończy działalność maklerską. Proces kontroluje KPWiG. Poza tym nadzorca zapewnia, że gdyby zaistniała taka konieczność, to klienci WGI DM będą objęci wypłatami z systemu rekompensat. Inwestor, który powierzył WGI DM minimalną dopuszczalną kwotę (50 tys. zł), mógłby liczyć teraz na ok. 46,2 tys. zł. Zgodnie z ustawą, pieniądze do 3 tys. euro są zwracane w 100 proc., a do 15 tys. euro w 90 proc. W przypadku większych kwot - nadwyżka ponad 15 tys. euro - przepada.
... i obwinia KDPW