- Naftobazy, przy współpracy z PERN-em, szybko i łatwo można przekształcić w Niezależnego Operatora Logistycznego. Teraz jest najlepszy czas, żeby to zrobić - mówi Andrzej Siwko, od stycznia prezes Naftobaz. Nafta Polska już w ubiegłym roku opracowała projekt utworzenia operatora systemowego, integrującego aktywa logistyki paliwowej. Teraz planami NOL-a zajmuje się Ministerstwo Gospodarki. Projekt przewiduje powołanie spółki, do której byłyby wniesione wydzielone z Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń (PERN) rurociągi do przesyłania gotowych produktów oraz Naftobazy. W efekcie NOL dysponowałby przesyłem, bazami magazynowymi i terminalami przeładunkowymi. PERN starał się przeforsować alternatywne rozwiązanie, w którym to on byłby podstawą do utworzenia NOL-a. Ostatecznie Nafta Polska zarekomendowała projekt opierający się na Naftobazach. Utworzenie operatora miało być ostatnim zadaniem likwidowanej spółki. - Decyzje w tej sprawie należą do rządu. My jesteśmy gotowi, żeby je szybko zrealizować - podkreśla prezes. Jego zdaniem, ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju, Naftobazy powinny pozostać pod kontrolą państwa.
Więcej paliw z importu
Niezależnie od przyszłych zadań Naftobaz prezes chce rozwijać firmę, wykorzystując dobrą koniunkturę na rynku paliw. Siwko ocenia, że zapotrzebowanie na powierzchnie do magazynowania paliw płynnych będzie dynamicznie wzrastać w najbliższych latach. - To efekt zwiększającego się importu oraz konieczności utrzymania rezerw - mówi. - Dlatego będziemy modernizować już istniejące i budować nowe magazyny. Przeznaczymy na ten cel w tym roku ponad 100 mln zł. A w następnych latach prawdopodobnie jeszcze więcej - dodaje. Zapewnia, że spółka nie będzie mieć problemów ze zorganizowaniem finansowania inwestycji. - Nasze zadłużenie wynosi teraz 15 mln zł. To bardzo niewiele. Wykorzystując środki własne i kredyty jesteśmy w stanie samodzielnie przeprowadzić wszystkie niezbędne inwestycje - mówi.
Było super, będzie lepiej
Dobre perspektywy na rynku skłaniają firmę do optymistycznych prognoz. - W tym roku chcemy poprawić ubiegłoroczny rekordowy wynik - zapowiada prezes. W 2005 r. zysk netto wzrósł do 43,5 mln zł z 22,3 mln zł, a przychody do 206,9 mln zł z 201,2 mln zł. - Wszystko wskazuje na to, że nam się to uda. Już po pierwszych dwóch miesiącach tego roku uzyskaliśmy wyniki lepsze od ubiegłorocznych. Zysk netto wzrósł o 5,1 proc. do 8,04 mln zł, a przychody były wyższe o 0,5 mln zł i wyniosły 32,2 mln zł - mówi prezes. Do poprawy wyników ma się przyczynić zwiększenie wolumenu przechowywanych paliw oraz rozszerzenie działalności o magazynowanie substancji chemicznych.