Reklama

Zarobki rosną, ale wolniej

Szefowie amerykańskich korporacji dostali w zeszłym roku podwyżkę, jednak już nie tak dużą, jak rok wcześniej - mówi raport, którego wyniki przedstawił "New York Times".

Publikacja: 11.04.2006 08:45

Średnie zarobki dyrektora generalnego (CEO) dużej amerykańskiej korporacji wzrosły w zeszłym roku o 27 proc., do 11,3 mld USD - wynika z sondażu przeprowadzonego przez firmę Pearl Meyer & Partners wśród 200 takich spółek. Biorąc jednak pod uwagę nie średnią, ale medianę (która oznacza, że dokładnie połowa menedżerów zarobiła mniej, a druga połowa więcej od tej wartości), przeciętny dyrektor mógł liczyć jedynie na 10,3-proc. podwyżkę, do 8,4 mln USD. Różnica wynika stąd, że kilku menedżerów zachwiało statystykami, korzystając akurat w zeszłym roku z długoterminowych programów motywacyjnych. Do zarobków wliczono bowiem zarówno pensje podstawowe, jak też premie, opcje na akcje i inne ekstradodatki.

Korporacyjna hojność spadła. Rok wcześniej dynamika wzrostu pensji szefów amerykańskich spółek sięgała aż 30 proc. Jest to tendencja zgodna z wynikami samych spółek - w zeszłym roku tempo ich wzrostu także było niższe aniżeli w 2004 r.

Na największe gratyfikacje mogli w ub.r. liczyć szefowie firm z branży naftowej i budowlanej, a także prezesi wiodących banków inwestycyjnych z Wall Street. Na czele listy znalazł się Ray R. Irani, szef spółki Occidental Petroleum. Zainkasował 63 mln USD. Trzeci był również przedstawiciel sektora naftowego, William E. Greehey z Valero Energy. Wyprzedził go Bruce E. Karatz z budowlanego koncernu KB Home. Obaj dostali po ponad 40 mln USD rocznej pensji. Tuż za nimi znaleźli się szefowie banków Morgan Stanley (John J. Mack), Goldman Sachs (Henry M. Paulson), Lehman Brohers (Richard S. Fuld) i Merrill Lynch (E. Stanley O?Neal).

Pod koniec listy uplasowali się menedżerowie kierujący spółkami z branży dóbr konsumpcyjnych, którzy dostali przeciętnie tylko 4-proc. podwyżkę pensji. Mimo słabej koniunktury, część spółek z tego sektora, obejmującego m.in. koncerny motoryzacyjne, producentów odzieży czy firmy trudniące się sprzedażą detaliczną, doceniła swoich szefów. Na przykład Paul S. Pressler, prezes Gapa, największego w USA sprzedawcy odzieży, dostał pensję ponad dwa razy wyższą niż rok wcześniej, w wysokości 19 mln USD, mimo że firma "pochwaliła się" wynikami finansowymi najgorszymi od lat.

Jak pensje szefów dużych korporacji mają się do zarobków ogółu Amerykanów? Ci drudzy nie tylko o wysokości zarobków, lecz również o skali podwyżek, jakie dostają prezesi, mogą jedynie pomarzyć. Średnie pensje i inne wynagrodzenia wzrosły w zeszłym roku w USA o 3,2 proc.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama