Aivar Soerd, szef resortu finansów 9 kwietnia ogłosił, że plan wprowadzenia euro 1 stycznia 2007 r. nie jest realny, ponieważ dopiero w połowie przyszłego roku Estonia zmniejszy inflację do poziomu akceptowanego w unii walutowej.
- Przystąpienie do strefy euro z początkiem 2007 r. jest niemożliwe - uważa również Marje Josing, szefowa estońskiego instytutu koniunktur, ale twierdzi, iż może być to trudne także w roku następnym.
Inflacja w krajach kandydujących do strefy wspólnej waluty nie może być wyższa o więcej niż 1,5 punktu procentowego od rocznej średniej dla trzech państw Eurolandu z najmniejszym wzrostem cen.
W marcu dynamika cen w Estonii wynosiła 4,1 proc. i o 1,4-1,5 pkt proc. przekraczała dopuszczalny poziom.
Josing twierdzi, że inflacyjne kryterium nie pasuje do takich państw, jak Estonia czy Łotwa. - To były bardzo dobre kryteria 10 lat temu - powiedziała szefowa estońskiego instytutu. Zwróciła uwagę, że ceny w Estonii to zaledwie 63 proc. średniej unijnej.