Przebieg wczorajszej sesji wpisał się w znany schemat dla większości inwestorów. Po pozytywnym początku notowań i ataku na poziom 3000 pkt. strona podażowa przystąpiła do realizacji zysków, znosząc w bardzo krótkim czasie wartość indeksu o kilkadziesiąt punktów. Przez kolejne godziny notowania utrzymywały się w stanie nużącej konsolidacji w okolicy 2960 pkt. przy znacznie zmniejszonej aktywności inwestorów. Motorami spadków wczorajszej sesji był "rozbujany" ostatnio Bioton oraz akcie sektora bankowego. Końcówka sesji przyniosła niewielkie odreagowanie spadków, niemniej jednak indeks największych spółek zakończył dzień na minusie - warto podkreślić, że indeks WIG20 odnotował wczoraj najmniejszy spadek wśród głównych indeksów naszej giełdy.

Z technicznego punktu widzenia przebieg wczorajszej sesji to typowa zadyszka po wcześniejszych wzrostach. Kurs indeksu wybił się z krótkoterminowej konsolidacji (przełamując poziom 2860 pkt.) po czym w trakcie kilku sesji zyskał kolejne 140 pkt. Taki wzrost w krótkim czasie jest wystarczającym pretekstem do realizacji zysków - z czym mieliśmy do czynienia w trakcie wczorajszej sesji. Zatrzymanie wzrostów w okolicy 3000 pkt. - czyli poziomu styczniowego szczytu - sprawia, iż w średnim terminie nadal indeksu porusza się w szerokim kanale trendu horyzontalnego. W ciągu najbliższych dni powinno się wyjaśnić, czy WIG20 dołączy do pozostałych indeksów i trwale pokona styczniowy szczyt, czy też po raz kolejny będziemy mieli do czynienia z powrotem kursu w dolny zakres trendu bocznego. Biorąc pod uwagę panujące nastroje oraz sygnały napływające z gospodarki wydaje się, że indeks WIG20 powinien osiągnąć nowe rekordy w nadchodzących sesjach. Wsparciem dla strony popytowej pozostaje również analiza techniczna - większość wskaźników wygenerowała sygnały kupna potwierdzając tym samym przewagę popytu. Na niektórych wskaźnikach widać jednak sygnały krótkoterminowego wykupienia rynku. Nieustającym czynnikiem ryzyka pozostaje sytuacja na amerykańskim rynku stopy procentowej oraz rodzima scena polityczna.