"Myślę, że powinno dojść do niego chyba dzisiaj, jeszcze ewentualnie jutro rano, dlatego że zakładaliśmy, że dogadamy się do czwartku i w czwartek ewentualnie taki sygnał na święta do społeczeństwa pójdzie, że jesteśmy razem, że jest szansa na koalicję rządową" - powiedział Lepper w środowym wywiadzie dla radiowej Jedynki.
Szef Samoobrony zapowiadał wcześniej, że jego partia wejdzie do rządu tylko pod warunkiem, że powstanie większościowa koalicja w Sejmie.
Po Wielkiej Nocy Samoobrona i PiS mają szukać brakujących do większości 20 głosów. PiS zaprosił do rozmów Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) i Ligę Polskich Rodzin (LPR), ale z pominięciem jej szafa Romana Giertycha.
Lepper skrytykował w środę ostrożność PSL w składaniu deklaracji co do chęci uczestnictwa w rządzie.
"Żeby władze Polskiego Stronnictwa Ludowego usłyszały teraz to, że jeżeli my dogadamy się z PiS-em, a oni będą warunki swoje stawiać, to ponownie będą nowe wybory. Samoobrona nie wejdzie w koalicję, gdzie PSL będzie dyktował, na jakich zasadach przyjdzie" - powiedział wicemarszałek Sejmu.