Grupa Kęty zamierzała w tym roku przejąć dwie firmy zagraniczne, z którymi prowadziła już zaawansowane rozmowy. Pod względem wielkości miały to być podmioty podobne do Aluprofu, za który zapłacono w lutym tego roku 96 mln zł. Z zakupu jednak zrezygnowano, gdyż wyniki jednej z nich zamiast się polepszyć uległy pogorszeniu, a w drugiej wzrosły oczekiwania cenowe dotychczasowych właścicieli. Nazw, ani lokalizacji firm, którymi interesowały się Kęty, nie podano.
Możliwa akwizycja
Pomimo wycofania się z realizacji niektórych przejęć, zarząd spółki nie ogranicza swoich poszukiwań. - Obecnie analizujemy kilka projektów zarówno w kraju, jak i za granicą. Bliższych informacji na ich temat nie mogę jednak podać - powiedział Adam Piela, dyrektor finansowy i członek zarządu Grupy Kęty. Ich efektem może być zakup w tym roku co najmniej jednego przedsiębiorstwa. Do 2009 r. spółka chce przeznaczyć na akwizycje i projekty realizowane od podstaw do 300 mln zł. Identyczną kwotę wyda na rozwój organiczny, głównie na zwiększenie i unowocześnienie mocy produkcyjnych. Plan inwestycyjny na 2006 r. przewiduje nakłady w wysokości 138 mln zł. Ponad 65 mln zł spółka przeznaczy na rozwój segmentu wyrobów wyciskanych, głównie na zakończenie budowy zakładu na Ukrainie, który powinien ruszyć pod koniec roku. Podobna kwota zasili inwestycje w opakowania giętkie. Duża jej część pójdzie na zakup trzech nowych drukarek.
Potwierdzone wyniki
We wtorek Grupa Kęty opublikowała raport roczny, w którym potwierdza wypracowanie podobnych wyników do przekazanych w sprawozdaniu za cztery kwartały 2005 r. I tak, przychody spadły o 3,4 proc., do 740,8 mln zł, a zysk netto o 7,9 proc., do 88,7 mln zł.