W 2005 roku aż 88 procent ruchu na polskich drogach miało charakter gospodarczy, a tylko 2,8 procent turystyczny - czytamy w raporcie "Generalny Pomiar Ruchu", przygotowanym przez GDDKiA. Badała ona natężenie ruchu w 1719 punktach całego kraju między 2000 a 2005 rokiem. Okazało się, że najwięcej samochodów jeździ po krajowych i międzynarodowych drogach województwa śląskiego, a najmniej - podlaskiego i lubelskiego. - Dynamika wzrostu była jednak mniejsza niż w latach 2000-2005, kiedy wyniosła 31 procent - podaje Krzysztof Opoczyński, który opracowywał wyniki pomiarów. - Teraz ukształtowała się na poziomie 18 procent.
GDDKiA wykazała, że między 2000 a 2005 rokiem najbardziej obciążone były odcinki dróg między Raszynem i Jankami, Sosnowcem i Katowicami. Na dobę przejeżdżało tam 50 tys. pojazdów. Ruch zmalał natomiast na autostradzie A-2. Po wprowadzeniu opłat za przejazdy, ruch na odcinku Konin - Nowy Tomyśl przeniósł się na drogi alternatywne.
- Badania pokazały, że największy wzrost ruchu aż o 49 procent zanotowały samochody ciężarowe z przyczepami oraz motocykle. Dla tych ostatnich było to 27 procent - dodaje K. Opoczyński. Dla samochodów osobowych wzrósł on o 17 procent.
Od 4 lat ruch pojazdów na drogach krajowych systematycznie rośnie, średnio o 2-3 procent w ciągu roku.